Aktorskie zwierzenia. „Był niepokój, ale odosobnienie miało też dobre strony”
Po długim i smutnym okresie „zamrożenia” kultura wraca do życia. Jak radziło sobie w tym czasie aktorskie małżeństwo z Teatru Polskiego w Bielsku-Białej - Marta Gzowska-Sawicka i Rafał Sawicki?
Rafał Sawicki: - Gdy 12 marca dowiedzieliśmy się, że od następnego dnia nie przychodzimy do pracy, było to dla nas ogromnym zaskoczeniem. Pojawił się niepokój. Nie wiedzieliśmy, jak długo to potrwa.
Marta Gzowska-Sawicka: - W jednym momencie zostaliśmy pozbawieni wszelkiej aktywności zawodowej. Mieszkamy w domku jednorodzinnym (na pograniczu Złotych Łanów i Straconki), co trochę łagodziło nam trudy kwarantanny. Przymusowe odosobnienie miało jednak swoje dobre strony. Mieliśmy więcej czasu dla siebie i dla naszych dzieci - 16-letniego Antka i 14-letniej Marianny. Znalazł się czas na rzeczy, które w nieskończoność odkłada się na później, m.in. na lekturę książek, gry planszowe i spacery po lesie.
R.S. - Był czas, gdy medialne doniesienia o pandemii wzbudzały w nas przygnębienie. Atmosferę pogarszały dochodzące z różnych źródeł informacje o utracie miejsc pracy przez wielu ludzi. W przestrzeni publicznej przestrzegałem, podobnie jak Marta, obowiązujących rozporządzeń sanitarnych dotyczących noszenia maseczek i zachowywania wymaganych odległości między ludźmi (…).
M.S. - Z natury jestem pesymistką, a czasami wręcz panikarą. Nie ukrywam, że atmosfera strachu nakręcana przez media początkowo miała duży wpływ na moje samopoczucie.
R.S. - To dziwne, bo pamiętam, że przed 18 laty żeniłem się z optymistką! (śmiech)
M.S. - No cóż, upływ czasu często zmienia ludzkie nastawienie do życia. Gdy czytałam w internecie, ilu ludzi w Polsce jest zakażonych, ilu do tej pory umarło na świecie, byłam przerażona. Muszę przyznać, że mam tendencje do czarnowidztwa. Takie wiadomości działały na mnie dołująco.
Całą rozmowę z Martą Gzowską-Sawicką oraz Rafałem Sawickim można przeczytać w najnowszym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które ukaże się wyjątkowo już w środę. E-wydanie jest dostępne TUTAJ.
WM
Foto: Magdalena Śmierzchalska
Oceń artykuł:
5 14