- Większość strat wynika z rozwiązania umów na wynajem naszej sali. Przypuszczam, że jest to ok. 200 tys. zł. Będziemy renegocjować lub już to robimy umowy z artystami. Jeśli zgodzą się na niższe wynagrodzenie, to możliwe, że obniżymy ceny biletów. BCK stęskniło się za publicznością. Mam nadzieję, że z wzajemnością.

Z Jerzym Pieszką, dyrektorem Bielskiego Centrum Kultury, rozmawia Robert Kowal

Których artystów nie zobaczymy w najbliższym czasie z powodu pandemii koronawirusa?

- Musieliśmy odwołać m.in. Festiwal Muzyki Sakralnej oraz widowiska z okazji Majówki z udziałem Andrzeja Piaska Piasecznego i Sarsy oraz Dni Bielska-Białej z zespołem Bajm, Patem Metheny i Patrycją Markowską.

Koncerty przez okrągły tydzień

Pat Metheny przeszedł nam koło nosa?

- Byliśmy jednym z miast na europejskiej trasie tego wielkiego artysty, ale pandemia pokrzyżowała cały projekt. Na koncert, który miał odbyć się wczoraj w kościele w Aleksandrowicach, sprzedaliśmy tysiąc biletów. Mam jednak dobrą wiadomość dla publiczności. Pat przyjedzie do Bielska-Białej 1 czerwca 2021. Bilety zachowują ważność.

Jakie koncerty przepadły bielskim widzom bezpowrotnie?

- Na pewno „Piosenki z górnej półki” z udziałem Mariana Opani, Zbigniewa Zamachowskiego i Wiktora Zborowskiego. Sukces BCK i artystów polega na tym, że dzięki wspólnej determinacji udało nam się przesunąć 90 proc. imprez na inne terminy.

Kiedy będą mogły odbyć się pierwsze koncerty w budynku BCK?

- Działalność koncertową przerwaliśmy 12 marca. Imprezy w sali widowiskowej chcielibyśmy wznowić na początku września. Zgodnie z wieloletnią tradycją, do końca wakacji będziemy organizowali, jeśli aktualne przepisy sanitarne na to pozwolą, imprezy plenerowe. W związku z kumulacja koncertów przełożonych z wiosny i realizacją najnowszych planów repertuarowych od września przez co najmniej pół roku imprezy w BCK będą odbywały się we wszystkie dni tygodnia.

Możliwe obniżki cen biletów

Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami sanitarnymi, co drugie miejsce na widowni musi być puste. Oznacza to, że wpływy do kasy BCK z tytułu organizacji koncertów spadną o połowę.

- Mam nadzieję, że od września będziemy mogli sprzedawać 100 proc. miejsc na każdą imprezę. Jeśli to nie nastąpi, będzie to poważny problem finansowy dla BCK. Wierzę, że naszą sytuację zrozumieją artyści, którzy zechcą występować za niższą gażę. Postaramy się też obniżyć stawki za wynajem sali dla organizatorów zewnętrznych.

Policzyliście już straty?

- Większość strat wynika z rozwiązania umów na wynajem naszej sali. Przypuszczam, że jest to ok. 200 tys. zł. Będziemy renegocjować lub już to robimy umowy z artystami. Jeśli zgodzą się na niższe wynagrodzenie, to możliwe, że obniżymy ceny biletów. BCK stęskniło się za publicznością. Mam nadzieję, że z wzajemnością.

Tęsknota za występami na żywo to za mało, aby zapełnić salę widowiskową. Publiczność musi mieć przede wszystkim pewność, że będzie u was bezpieczna.

- W porozumieniu z bielskim sanepidem opracujemy specjalne regulaminy organizacji widowisk, które ograniczą ryzyko do minimum. Chcę przekonać bielszczan, że gwarantujemy im bezpieczeństwo podczas wydarzenia.

Koncerty uratowane przed pandemią

Czy są artyści, którzy wystąpili z roszczeniami finansowymi z powodu odwołania zakontraktowanych koncertów?

- Nie. Artyści zwrócili już nam większość zaliczek, które wypłaciliśmy z tytułu umów. Jesteśmy po negocjacjach z przewoźnikami lotniczymi, dzięki czemu lada tydzień otrzymamy zwrot za wykupione bilety.

BCK jest instytucją samorządową. Czy w związku ze stratami na skutek pandemii będziecie ubiegać się o większą dotację z budżetu miasta?

- Mam nadzieję, że nie będzie to konieczne m.in. dzięki środkom, które zaoszczędziliśmy na odwołaniu Festiwalu Muzyki Sakralnej, imprez plenerowych, Dni Bielska-Białej czy Majówki.

Które wydarzenia zaplanowane na jesień zostaną uratowane?

- Naszymi priorytetami są październikowy 25. Festiwal Kompozytorów Polskich oraz listopadowa 18. Jazzowa Jesień.

Jakie atrakcje BCK przygotowało na wakacje?

- Planujemy imprezy plenerowe w parku Słowackiego. Muzyka świata - grecka, ukraińska, bałkańska, polska, przeboje zespołu The Beatles, itd. Aby do nich doszło, potrzebna jest jednak zmiana przepisów sanitarnych w kierunku umożliwiającym organizację imprez dla co najmniej tysiąca widzów. Na razie nie mogę podpisać żadnych umów z artystami. Wszystko jednak jest dogadane - wystarczy jeden mój telefon po zmianie przepisów.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Robert Kowal