Kłopotliwy lewoskręt w Górską. Wyremontowana droga do korekty
Będzie kontrola budzącego duże emocje wśród kierowców lewoskrętu z ul. Żywieckiej w Górską w Bielsku-Białej. Zdaniem radnego Maksymiliana Prygi, po rozbudowie drogi i zmianie organizacji ruchu dochodzi w tym miejscu do zatorów, a nagła konieczność zmiany pasa stwarza zagrożenie dla kierowców. Wprowadzone zmiany w organizacji ruchu zbada niezależny audytor.
- Zgodnie ze sprawdzonymi i potwierdzonymi informacjami jadąc ul. Żywiecką w kierunku Mikuszowic Krakowskich tuż za skrzyżowaniem z ul. Straconki w Leszczynach trzeba zmienić pas na prawy i po krótkiej chwili ponownie wjechać na lewoskręt. Z informacji przekazywanych od mieszkańców oraz kierowców jednoznacznie wynika, że na przedmiotowym odcinku już teraz dochodzi do zatorów oraz sytuacji mogących wywołać kolizję - interpeluje radny Maksymilian Pryga.
Trzeba zmienić pas, by skręcić w lewo
Zdaniem radnego, obecnie znak D-14 (koniec pasa ruchu - red.) jest ustawiony w miejscu, gdzie rozpoczyna się zwężenie, co może zagrażać bezpieczeństwu oraz płynności ruchu drogowego. - Dlatego działając w oparciu o przekazywanie informacje, a także własne doświadczenie, zwracam się z prośbą o ponowną analizę organizacji ruchu tym miejscu oraz występnie do Komisji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego celem odniesienia się do kwestii bezpieczeństwa i płynności ruchu.
Na interpelację radnego odpowiedział zastępca prezydenta miasta Przemysław Kamiński. Urzędnik poinformował, że zmiana w organizacji ruchu realizowana jest na podstawie zatwierdzonego projektu poprzedzonego w tym przypadku audytem bezpieczeństwa ruchu drogowego na etapie projektowym. - Niezależnie od tego w ramach rozbudowy ul. Krakowskiej i Żywieckiej zaplanowane zostały kolejne etapy audytu BRD - zapewnia wiceprezydent Bielska-Białej.
Audyt wskaże niebezpieczne miejsca
Obecnie przeprowadzany jest audyt związany z dopuszczeniem do użytkowania rozbudowanej drogi, który będzie obejmował m.in. sprawdzenie jej wykonania według przygotowanych wcześniej projektów, a także obserwację zachowań użytkowników pod kątem ryzyka wystąpienia zagrożenia wypadkowego w różnych warunkach pogodowych oraz o różnych porach dnia.
- Wynikiem audytu będzie raport, który wskaże ewentualne miejsca i zakres niezbędnych korekt w organizacji ruchu, jeśli takie wystąpią. Przed upływem dwunastu miesięcy od rozpoczęcia użytkowania drogi zostanie przeprowadzony ostatni z cyklu audytów, podsumowujący poprzednie oraz oceniający zachowanie uczestników ruchu drogowego - informuje wiceprezydent Kamiński.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
94 13
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 57
Masochisci komunikacyjni?
Albo inaczej - gdyby gł*pota miała skrzydła, na Grazynskiego nie musieliby jeździć samochodami.
to trzeba zlecić robotę firmie zagranicznej
wyglada to to tak jak walka naszego panujcego Pana ze smogiem, wstawiamy kolejne czujniki aby sprawdzac czy problem istnieje...

Klauzula informacyjna ›