S1 będzie ukończona później niż planowano. Przetarg na BDI w lutym 2024?
Budowa odcinka drogi S1 z Bielska-Białej do Mysłowic będzie ukończona wiosną 2024, a modernizacja linii kolejowej do Skoczowa uzależniona jest od decyzji marszałka województwa śląskiego. Podczas sesji Q&A na Facebooku z udziałem wiceministrów Grzegorza Pudy i Marcina Horały poruszono także temat budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej do Krakowa.
Nie w 2023, ale wiosną 2024 mają zakończyć się prace przy budowie blisko 40-kilometrowego odcinka drogi S1 z Bielska-Białej do Mysłowic - wynika z harmonogramu przedstawionego przez wiceministra infrastruktury Marcina Horały podczas internetowej sesji Q&A zorganizowanej wspólnie z wiceministrem Grzegorzem Pudą. Droga składać się ma z trzech odcinków (szczegóły dostępne są TUTAJ), które oddawane będą etapami - pierwszy latem 2023, ostatni wiosną 2024.
W trakcie rozmowy pojawiło się pytanie czy jest szansa na modernizację linii kolejowej nr 190. - Są szanse na modernizację linii kolejowej Bielsko-Biała-Skoczów (odcinek Skoczów-Cieszyn zostanie zmodernizowany - red). Prawda jest taka, że ten odcinek jest bardzo mocno zaniedbany. Chęć wznowienia, przywrócenia trasy, musi być także po stronie samorządowej i tutaj wypowiedzieć musi się Urząd Marszałkowski w Katowicach - mówił wiceminister Grzegorz Puda.
Poruszono także temat budowy Beskidzkiej Drogi Integracyjnej do Krakowa. Jak mówił wiceminister Puda, inwestycja oczekuje na finasowanie z nowej perspektywy Programu Budowy Dróg Krajowych. - Czas realizacji inwestycji to ok. sześć lat. Ogłoszenie przetargu na wyłonienie wykonawcy w systemie „projektuj i buduj” ma nastąpić w lutym 2024 roku. Szacunkowy koszt to ponad 6,6 mld zł (wcześniej mówiło się o kwocie ok. 4 mld zł - red.) - poinformował bielski parlamentarzysta.
bak
Oceń artykuł:
25 66Komentarze 18
Jeśli 200 baniek to problem to czemu rząd dalej forsuje ( mimo wielkiego kryzysu finansowego) CPK za 70 miliardów złotych przy CPK nasze inwestycje lokalne to są groszowe sprawy.
Podałem przykład za LK 190 co nalezy zrobić wydłużyć PolRegio i to sie da zrobić problem w tym, że kazde rozwiązanie z uruchomieniem 190 jest komuś grubo nie na rękę i cały czas słychać bunt.
Przerobiliśmy już wszystkie znane partie polityczne w Sejmie, efekt dla Bielska-Białej i Podbeskidzia ten sam. PiS tylko potwierdza regułę doszli do władzy i pokazali swoje prawdziwe polityczne oblicze. Uwierz nie potrzeba tu mieszać woj. sląskiego, to dla polityki żeby się ludzie kłócili miedzy sobą a lata uciekają a pat trwa już 10 rok. W tym czasie sląsk i Kraków wymyślają coraz nowsze i droższe projekty przy współpracy z Wiejską a my nie możemy się doprosić NAWET modernizacji szlaków, które już istnieją. I oni zawsze nas będą blokować bo zawsze coś wymyślą i przyblokują.
Przykładowo odpowiedzmy sobie na pytanie do czego nam (jako regionowi) potrzebna linia kolejowa do Cieszyna. Co będziemy stamtąd wozić i gdzie, czy jest wystarczająca sieć przystanków, czy mamy odpowiednie wagony (np z miejscem dla rowerów). Transport kolejowy to transport masowy, chciałbym się dowiedzieć jakie fabryki z tej linii skorzystają. Jeśli myślimy o ruchu osobowym, to musimy pomyśleć o problemie "ostatniej mili" itd.
Trzeba to wszystko rozważyć i z gotowym projektem uderzać do społeczeństwa a potem do decydentów.
Na razie tylko widzę pomysł rewitalizować, bo linia jest, tylko jeszcze nie wiem po co.
Co do dróg. Droga Bielsko-Katowice albo Bielsko - Kraków. Tu nie trzeba wielkich analiz, bo ona się sama robi na naszych oczach. Potrzeba jest delikatnej zmiany narracji, ta droga jest potrzebna aby połączyć duży ośrodek wokół BB (beskidzki) z Katowicami (śląskiem) i analogicznie z Krakowem (małopolską). Niestety, duży może więcej i jak duży spostrzeże swoją korzyść to chętniej się do naszych próśb przychyli. Na razie wygląda to tak że to Bielsku zależy na połączeniu z Katowicami, Kętami, Andrychowem, Wadowicami. Trzeba to odwrócić.
O drogach się nie będę rozwijał bo skoro S1 jest daleko w lesie tym bardziej BDI nie zostanie zbudowana chociażby z powodów kosztów które już skoczyły o 60% względem ceny wyjściowej a to tylko przewidywania w dół...Cena BDI rośnie z każdym kolejnym rokiem.
Dziwię się ze polityk odpowiedzialnością za odbudowę kolei Bielsko-Biała - Skoczów zrzuca na barki wojewody sląskiego skoro infrastruktura kolejowa jest właśnością PKP PLK=państwa, a nie wojewody. Koleje sląskie mają jedynie zapewnić tabor dla LK 190 i tu jest pies pogrzebany. To budżet Państwa powinien dołożyć kasy na kompleksową przebudowę szlaków LK 190 oraz LK 117 a nie czekać na łaskę slązaków, bo oni mają to w nosie i polityk z Wiejskiej doskonale zdaje sobie z tego sprawę. To jest tylko zagrywka polityczna obliczona na kolejne lata przerzucania się odpowiedzialnością. Co jak co dobry scenariusz na kolejne lata uprawiania polityki i udawania zatroskanych "wujków". Nie wielu ludzi da się już nabrać na te bajeczki. Jak wydawano prawie miliard złotych z kasy woj slaskiego na modernizację i przebudowę stadionu narodowego w Chorzowie, który stoi pusty, sląsk nikogo się o zadanie nie pytał, ale ich głos ważny jest wtedy czy linie kolejowe na Podbeskidziu czy w Jastrzębiu będą zasadne i rentowne. Bawią się nami i tyle, bo GOP potrzebuje kasy na wszystko.
A słyszę o tej drodze prawie od 10 lat.
(833 metrów / miesiąc)
(Niecałe 40 metrów / dzień roboczy)

Klauzula informacyjna ›