Ksiądz Jan Byrt, proboszcz parafii ewangelickiej w Szczyrku Salmopolu mówi, że na każdym kroku spotyka się z życzliwymi ludźmi. Kolejny raz przekonuje się o tym podczas pandemii koronawirusa.

W jednym ze sklepów w centrum Szczyrku znalazłam broszurkę, która - jak słyszałam - jest od księdza. Ksiądz szuka lekarstwa na koronawirusa?

- Broszurka nosi tytuł „Antidotum na koronawirusa” i naprawdę jest chętnie czytana. Wpadliśmy na taki pomysł, aby dać ją do sklepów, które zgodziły się je rozdawać. Zawiera krótki opis tego, co to jest COVID-19 i z czym się wiąże. Dodaliśmy także fragmenty Ewangelii. Ludzie szukają teraz otuchy i pokrzepienia. Myślę, że to był dobry pomysł.

Odnoszę wrażenie, że tutaj w parafii wspieracie się wzajemnie.

- Ludzie zrozumieli, co to znaczy być Kościołem. Że to nie tylko jedna godzina w tygodniu, która jest spędzona na nabożeństwie, ale działanie na rzecz wspólnoty. Zastanawiam się teraz, czy przymusowa kwarantanna nauczyła nas czegoś dobrego. Czy dalej będziemy tak pędzić za dobrami materialnymi (…)?

Idea ekumenizmu nie jest tu tylko martwą literą.

- Takiego ekumenizmu, jaki jest w Szczyrku, to nie ma nigdzie w Polsce. W naszej szczyrkowskiej społeczności działamy na rzecz dobra wspólnego. Ponad podziałami.

Całą rozmowę z ks. Janem Byrtem można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika trafi do sprzedaży w czwartek. E-wydanie jest dostępne TUTAJ.

WM