Czytajmy dla wolności, za którą teraz tak bardzo tęsknimy
Tydzień Bibliotek to doskonała okazja do sięgnięcia po lekturę szeleszczącą między palcami. To fantastyczne uczucie wyłożyć się wygodnie w fotelu i wertować strony pachnące drukarnią lub z pożółkłymi kartami, przeglądane przez pokolenia bibliofilów. Nikt tak dobrze nas do tego nie zachęci, jak Malwina Kożurno, która większość zawodowego życia spędza na promowaniu czytelnictwa, współpracując ze znakomitą bielską pisarką Renatą Piątkowską.
Dużo się teraz mówi i pisze o wolności chociażby w kontekście swobody poruszania się. A ja chcę, drodzy Czytelnicy, pokazać wspaniałą, nieskrępowana, jedyną, niepowtarzalną wolność wyobraźni. Tak, wyobraźni - to dzięki niej przemierzamy nieznane lądy, oceany, światy równoległe, przekraczamy granice niemożliwości, etc. Kluczem do niej jest książka, książka która jest czytana. Skupię się na książkach dla dzieci i młodzieży. Wszak wszyscy jesteśmy dziećmi. To dzięki czytaniu będziemy pielęgnować w młodych umysłach poczucie wolności - mimo wszystko.
Mamy teraz swego rodzaju „czas przejścia”. Nasze dzieci, tak jak my, czują się zagubione, przestraszone, zdezorientowane tym co dookoła. Pomóżmy im przejść ten trudny czas, wspólnie czytając. Nie wchodźmy w rolę domowych żandarmów nadzorujących odrabianie lekcji. Bądźmy czułymi, mądrymi przewodnikami po nieznanej „krainie zarazy”. Czytajmy wspólnie, namawiajmy młodzież do sięgania po książki. Stwórzmy nowy rytuał przejścia ze znanego w nieznane, rytuał, w którym będziemy razem współuczestniczyć poprzez czytanie.
Przy lekturze wzruszajmy się, bawmy, uczmy, rozmawiajmy, twórzmy wspólnotę przeżyć. A wyobraźnia będzie nam wdzięczna za wyzwolenie jej z okowów gotowych scen i obrazów. Dajmy szansę sobie i naszym dzieciom stać się twórcami własnych światów, a nie odtwórcami czyichś wyobrażeń. Zachęcam do wspólnego czytania książek, zwłaszcza teraz. A autorzy poprowadzą nas, jeżeli tylko na to pozwolimy, do wolnego świata zwanego wyobraźnią.
Mam nadzieję, że wszyscy dołożymy starań, aby nie spełniły się słowa Olgi Tokarczuk ze znakomitego artykułu zamieszczonego we Frankfurter Allgemeine Zeitung: „Nasze dzieci wyjdą z kwarantanny uzależnione do internetu, a wielu z nas uświadomi sobie bezsens i jałowość sytuacji, w której mechanicznie i siłą inercji tkwi”.
To od nas zależy czy nasze dzieci wyjdą wolne, czy uzależnione od kogokolwiek lub czegokolwiek. Czytajmy dla wolności, za którą teraz tak bardzo tęsknimy.
Malwina Kożurno
Oceń artykuł:
21 5
Klauzula informacyjna ›