Niebezpieczne trasy rowerowe w Bielsku-Białej? Apel do rowerzystów
Mimo przygotowania górskich tras rowerowych Enduro Trails do sezonu, obecnie nie są prowadzone na nich prace porządkowe związane z utrzymaniem. Każdy, kto korzysta z kompleksu robi to na własną odpowiedzialność - informuje Urząd Miejski w Bielsku-Białej.
Przedłuża się prowadzona w trybie przetargu nieograniczonego procedura wyłonienia wykonawcy usługi utrzymania górskich tras rowerowych Enduro Trails Bielsko-Biała w 2020 roku (od 1 maja do 31 października). Jest to spowodowane wniesieniem odwołania przez jednego z oferentów biorących udział w tym przetargu.
W związku z tym wydział gospodarki miejskiej Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej poinformował, że każdy kto decyduje się obecnie na korzystanie z tych tras, robi to na własną odpowiedzialność i powinien szczególnie dbać o własne bezpieczeństwo.
bb
Foto: UM Bielsko-Biała
Artykuł wyświetlono 5013 razy.
Oceń artykuł:
28 14
Średnia ocena 3.7/5 dla "Niebezpieczne trasy rowerowe w Bielsku-Białej? Apel do rowerzystów" bazuje na 42 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 26
100%BB
Takie przetargi jak utrzymanie czystości, utrzymanie tras, operator rowerów miejskich powinni być wybierani jak juz z przetargu to nie na 1 rok, ale na kilka lat, żeby firma była pewna. A tutaj znowu zleca się zadanie na 1 sezon czy rok kalendarzowy i co wtedy kiedy taki przetarg potem nie może wyłonić firmy ( odwołanie, protest ) do danego zadania. A to już nie pierwszy raz taka sytuacja, podobnie było z rowerami miejskimi i teraz kolejny przykład. Widocznie komuś to pasuje....Mamy władze miasta oraz 25 radnych czy oni nie mają obowiązku aby rozwiązywać takie problemy ba , problemiki.
W przetargu ma się wyłonić firmę z "atrakcyjną" ceną z usługę, to czemu umowa nie określa że firma będzie serwisować trasy rowerowe na przykład przez minimum 3-4 lata?
Loki
Ale po co jakieś ramy czasowe ustalać? Przecież "pewną" firmę możemy wybrać raz na zawsze. A Ty chcesz jakieś "problemiki" stwarzać.
100%BB
I moooooże teraz Szanowni Państwo, zaczniecie rozumieć, że inwestycja każda sama w sobie nie jest końcem tylko częścią etapu potem trzeba do utrzymywać, co generuje koszty z tym związane. Dopóki nikt sobie krzywdy nie zrobi, zabawa będzie trwała. A wydaje się przecież to tylko jazda z górki na pazurki....
marco755
Zaczyna się bajzel z przetargami ? , czy podobnie nie było z miejskimi rowerami , przetarg ,odwołanie , brak operatora w końcu usługa nie dostępna przez jakiś czas .
Rafał
Nie mam bladego pojęcia jaki to geniusz dopuścił do użytkowania te ścieżki a zwłaszcza ich połączenia ze szlakami górskimi. Nie zastanawiam się czy dojdzie tam do potrącenia pieszego, zastanawiam się kiedy to nastąpi.
Rafał
JarJar zapraszam na ścieżki w okolice dawnej skoczni w Cygańskim Lesie. Wyjazdy prosto przecinające drogi leśne bez żadnych zabezpieczeń są tu reguła .
JarJar82
Jak ma cie tam, czy kogokolwiek innego, potrącić jak żaden wyjazd z trasy nie jest na ostro w ścieżkę dla pieszych??? Zawsze jest wyhamowanie praktycznie do zera jazda w wzdłuż i dopiero wylot...ja należę, narazie do tych spacerujacych z dziećmi ale marze o zakupie odpowiedniego roweru. Niestesty to nie sa tanie zabawki.
Endil
Generalnie w związku z rozbudową infrastruktury rowerowej na stokach Szyndzielni i Koziej Górki trzeba się przyzwyczaić że to będą tereny bardziej dla rowerzystów niż dla pieszychZresztą mają być ścieżki rozbudowywane m.in. w stronę Szczyrku. Zatem kochani piesi spacerowicze musicie albo przyzwyczaić się do ruchu rowerowego tam, albo chodzić na spacery gdzieś indziej albo... przesiąść się na rower...
Anna
10 lat temu nie było problemu w współistnieniu turysty pieszego i rowerowego na szlaku pieszym czy też szlaku pieszym nieoznakowanym - O ile jeden i drugi posiadał zdrowy rozsądek i wysoką kulturę osobistą. Niestety teraz w górach obu tych ważnych cech brak. Ten problem dotyczy turystyki pieszej jak i rowerowej :) reasumując rozdzielenie tych dwóch turystów nic nie da jak Cham, Chama spotka :)
Kac_zoR
Kolejny który twierdzi, że rowerzyści na tych trasach wypierają pieszych. Ciekawe ile razy tamtędy szedłeś przez ostatnich kilka lat, skoro uważasz, że szlaki piesze i rowerowe nie mogą współistnieć. Ja tylko tym roku byłem na Szyndzielni z 10 razy, zawsze oczywiście na piechotę, a w zeszłym roku kilkanaście, a może kilkadziesiąt razy. I wiesz kto stwarzał największe zagrożenie? Owszem, rowerzyści, ale nie na swoich wyznaczonych trasach, tylko jadący na złamanie karku szlakami pieszymi, najczęściej czerwonym z Szyndzielni na Dębowiec. I właśnie dlatego powstały trasy enduro, żeby rowerzyści nie jeździli w dół szlakami pieszymi (jadąc w górę nikomu nie przeszkadzają). W tych kilku miejscach, w których przecinają się trasy rowerowe i szlaki piesze, trzeba po prostu uważać (dotyczy to oczywiście wszystkich bez wyjątku, rowerzystów też!) i jest bezpiecznie. Ot takie przejście przez ulicę: zarówno pieszy musi się rozejrzeć jak i kierujący zwolnić i uważać jeśli ktoś mu wyjdzie pod koło. I właśnie dzięki tym trasom enduro jest teraz na szlakach bezpieczniej, bo wcześniej rowerzyści lawirowali wśród pieszych, a teraz mają swoje miejsce i uważać trzeba tylko na skrzyżowaniach. Natomiast zawsze oczywiście znajdą się czarne owce, które i tak pojadą szlakiem pieszym i oni powinni dostawać mandaty (chyba że jadą powoli i ostrożnie, bo z jakiegoś powodu nie mogli zjechać trasą enduro), ale na szczęście jest ich bardzo mało.I żeby nie było: ja po górach chodzę wyłącznie pieszo, nie mam nawet roweru nadającego się na trasy enduro, ale będę ich bronić bo uważam, że to właśnie dzięki nim jest teraz bezpieczniej na szlakach, a dodatkowo jest to niemała atrakcja turystyczna i przyciąga bardzo wielu pasjonatów sportów rowerowych i to nie tylko z Polski - bardzo często słyszę rowerzystów rozmawiających po czesku, słowacku czy niemiecku.
sara
oczywiscie ludzie maja siedziec w domach bo jasnie pany rowerzysci chcą sobie poszalec na rowerach...taka typowa postawa pana rowerzysty ktory jezdzi gdzie popadnie co mu tam pieszy ...kupilem sobie drogi rower to teraz musze poszpanowac na sciezkach a biedota do domu...
kil
trza miec dobrze w dynce zeby sie narazac na ciezkie kontuzje taka jazda to jakies szalenstwo
endurak
Kilkakrotnie więcej wypadków rowerowych dzieje się na terenie miasta, osiedli, terenów wokół lotniska. Ci którzy jeżdżą na traskach enduro potrafią jeździć i nie jadą tam po to żeby się rozwalić, zapewniam Cię
abba
Dlaczego trasy enduro NIE MAJĄ szykan na przecięciu ze szlakami pieszymi?Przykład : okolice Kołowrotu pod Szyndzielnią.
dex
@PatriotaZdajesz sobie sprawę jaki ruch turystyczny generują te trasy (oczywiście nie w czasie izolacji)? Ile pieniędzy dają w bielskim budżecie? Sporo osób przyjeżdża na weekendy śpiąc w hotelach. Nawet jak przyjadą na jeden dzień,to zostawiają pieniądze w restauracjach, a są to w dużej mierze osoby, które mają pieniądze. Jakbyś popatrzył na Stravę to na segmentach wokół Szyndzielni masz użytkowników z całej Europy. Jako osoba zajmująca się swego czasu turystyką dostrzegam, i śmiem twierdzić, że przez lata nic nie dało Bielsku takiego zainteresowania, jak trasy w okolicach Szyndzielni i Koziej Góry.
Patriota
Niech sie idioci pozabijaja. Jezeli chca miec luksus jezdzenia rowerem w gorach to za wlasne pieniadze moga sobie remontowac trasy. Pieniadze z budrzetu miasta sa potrzebne na wazniejsze inwestycje.
Marta
Dziwne co piszecie ponieważ w niedzielę żadnych szykan tam nie było a rowerzyści pędzili jak szaleni przez Kołowrót.
Tomo_BB
Oczywiście że mają szykany, w każdym miejscu gdzie przecinają się ze szlakami ! (o ile ktoś madry ich nie porozwalał)
turbo rower
Jak ktoś zginie, to będą szukać winnych.

Klauzula informacyjna ›