Miało być kosmetyczne przycięcie przerastającej roślinności, ale okazało się, że z bujnych krzewów pozostały tylko pnie. Wycinkę przeprowadzono na zlecenie Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Bielsku-Białej, która jest właścicielem nieruchomości przy ul. Bystrzańskiej. Urzędnicy zapewniają, że wkrótce w tym miejscu pojawią się nowe nasadzenia.

- Tak wygląda kosmetyczne przycięcie na zlecenie ZGM. Forsycja została zmielona. Kryjówka kosów i jeży - post o takiej treści pojawił się w mediach społecznościowych przed weekendem. Załączono do niego zdjęcia roślin na terenie zarządzanej przez ZGM nieruchomości przy ul. Bystrzańskiej - przed i po „przycięciu”. Pod postem pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy, interwencję zapowiedział m.in. radny Roman Matyja, który złożył w tej sprawie interpelację.

Z prośbą o odniesienie się do sprawy zwróciliśmy się do ZGM. Jak wyjaśniają urzędnicy, przycinka roślinności została dokonana w związku z jej przerastaniem na sąsiednie działki (interwencja zarządcy dwóch sąsiednich nieruchomości) oraz interwencją mieszkańca działki, który zgłaszał przerastanie roślinności na drogę dojazdową do budynku.

- Istniejąca roślinność wymagała bez wątpienia pielęgnacji z uwagi na zbyt duży rozrost. W dniu 30 kwietnia dokonano oględzin roślinności przy udziale wykonawcy prac oraz mieszkańca budynku. Skrócenie krzaków jaśminu do 1 m od ziemi zostało skonsultowane telefonicznie z pracownikiem Urzędu Marszałka Województwa Śląskiego oddział w Bielsku-Białej. Na terenie działki, gdzie widać wcześniej krzaki forsycji, oprócz nich było również wiele innych roślin, które wzajemnie się przerastały i całość stwarzała wrażenie terenu zaniedbanego - odpowiada ZGM.

- Faktem jest, że dokonana przycinka stwarza wrażenie zbyt radykalnej, lecz pozwoli to na wprowadzenie nowej, uporządkowanej roślinności i ZGM zamierza odtworzyć roślinność na terenie działki w uzgodnieniu z mieszkańcami budynku - zapewniają urzędnicy.

bak