O 13 mln zł mniej niż rok wcześniej wpłynęło na początku maja do kasy Bielska-Białej z tytułu podatku PIT. Skutki finansowe pandemii koronawirusa stają się dla samorządu coraz boleśniejsze. Wczoraj nasz portal informował o spadku wpływów ze sprzedaży biletów MZK.

Dochody budżetowe z tytułu podatku PIT i CIT rozliczane są co miesiąc. W ostatnich dniach do kasy Bielska-Białej wpłynęły środki finansowe z budżetu centralnego za kwiecień. Jak dowiedział się portal, na rachunku bankowym miasta zostały zaksięgowane dochody z PIT w kwocie 19,08 mln zł. Rok temu wpływy wyniosły 32,18 mln zł. - Obniżenie wpłaty stanowi 40,71 proc. w odniesieniu do ub. roku - wyliczają w Ratuszu. Dochody z tytułu CIT nie zostały jeszcze rozliczone.

Problem spadających dochodów dotyka samorządy w całym kraju. - Ministerstwo Rozwoju przygotowało przepisy pozwalające na rozluźnienie reguł fiskalnych dotyczących równowagi budżetowej oraz limitów zadłużenia samorządów. Są one włączone do projektu ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 - tłumaczy radny Janusz Buzek, który w tej sprawie kontaktował się z przedstawicielami rządu.

- Zgodnie z nazwą, projekt ustawy jest dedykowany przedsiębiorcom, ale zawiera w sobie także rozwiązania dla samorządów w kontekście m.in. zarządzania długiem publicznym. Obecnie projekt ustawy jest procedowany w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mam nadzieję, że szybko zostanie skierowany do parlamentu, na co samorządy w całej Polsce niecierpliwie czekają - dodaje Buzek.

bak