Plakaty wyborcze na przystankach i barierkach. MZD zbada ich legalność - foto
Przystanki autobusowe, barierki na osiedlu Karpackim, a nawet mury w tunelu pod Hulanką. Wszędzie tam zawisły w ostatnich dniach dziesiątki plakatów jednego z kandydatów na prezydenta RP. - Kto to potem umyje, kto to ściąganie? Czy można rozwieszać gdzie i na czym chce? - pyta oburzony Czytelnik. Sprawę wyjaśnia Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej.
- Zauważyłem, że całe Bielsko-Biała, a dziś także Jaworze „upiększone” jest plakatami wyborczymi niejakiego kandydata Bosaka. Tylko, że te plakaty, w przeciwieństwie do konkurencji, są przyklejone na przystankowych, murach (w tym w tunelu pod Andersa), np. na barierkach na os. Karpackim. Kto to potem umyje, kto to ściągnie? Czy można rozwieszać gdzie i na czym chce? - pyta Czytelnik.
Jak dowiedział się portal, sprawę rozklejania ogłoszeń kandydata na prezydenta wyjaśnia już Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej, który pismem z 20 kwietnia poinformował Komitet Wyborczy Kandydata na Prezydenta RP Krzysztofa Bosaka o wymogu uzyskania decyzji administracyjnej, która wiąże się z opłatą za zajęcie pasa drogowego. W przypadku nie uzyskania zezwolenia naliczane będą kary pieniężne w oparciu o przepisy ustawy o drogach publicznych.
Jednocześnie MZD wezwał KWK Krzysztofa Bosaka do zdemontowania plakatów wyborczych w obrębie głównych skrzyżowań w Bielsku-Białej do 27 kwietnia. - W przypadku braku reakcji plakaty będą ściągane przez służby utrzymaniowe - zapewniają w MZD.
O podobnej sytuacji przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi pisaliśmy w artykule MZD wzywa do usunięcia banerów. Politycy muszą liczyć się z karami.
bak
Foto: Czytelnik
Oceń artykuł:
77 44
Czy osoba rozwieszająca plakat robiła czynność życiowo niezbędną??