Branża turystyczna jest jedną z tych dziedzin gospodarki, które dotkliwie odczuwają skutki pandemii koronawirusa. Już teraz właściciele hoteli, pensjonatów i restauracji liczą straty. Wielu już zwolniło pracowników, innym grozi zamknięcie interesu. Jak w tej sytuacji radzą sobie bielskie biura podróży, czy mają wsparcie władz lokalnych oraz rządu?

Nikt dziś nie wie, jak rozwinie się pandemia i kiedy będziemy mogli bezpiecznie podróżować. Czy wyjedziemy na wakacje? Jeśli tak, to gdzie i kiedy? W maseczkach czy bez? Wszyscy tak naprawdę czekają na rozwój wypadków. Niektóre biura podróży usiłując utrzymać się na rynku, proponują rozwiązania, dzięki którym mogą usługi odroczyć w czasie, a tym samym zabezpieczyć swoich klientów i oczywiście liczyć na jakikolwiek zarobek.

Bon na wpłaconą już kwotę

Większość organizatorów turystycznych próbując znaleźć się w nowej sytuacji związanej z epidemią SARS-COV-2 i niepewnością, jaka się z nią wiąże, oferuje swoim klientom elastyczne rozwiązania. Bezkosztowa zmiana rezerwacji, terminu, nawet kierunku, bonusy w postaci dodatkowej zniżki przy zakupie nowej imprezy czy utrzymanie pierwotnej ceny umowy, jeśli wyjazd był kupiony np. w ramach oferty First Minute, to tylko kilka prób wyjścia z kryzysu. Jednym z takich pomysłów jest imienny voucher.   

Vouchery zabezpieczają interes zarówno klienta, jak i operatora. Pomysł polega na tym, że pieniądze wpłacone przez klienta, głównie zaliczki, ulokowuje się na voucherze, który będzie do wykorzystania przez określony czas - najczęściej przez rok, u niektórych organizatorów nawet do 31 października 2021. Vouchery dotyczą zakupionej już usługi anulowanej z powodu zamknięcia granic, jak i zagrożonej anulacją w związku z obecną sytuacją.

Część touroperatorów w ramach dodatkowej zachęty, aby klient nie rezygnował ostatecznie z planów wyjazdowych, a jedynie je przełożył, wprowadziła zamianę, dodając 10 proc., a nawet 20 proc. do wartości wpłaty. Klient fizycznie nie traci tych pieniędzy, a jednocześnie może w tym „odroczonym” czasie dowolnie wykorzystać voucher pod kątem wyboru kierunku i czasu realizacji. Na taką opcję zdecydowała się część klientów bielskiego Biura Podróży Kardamon. Jak dowiadujemy się w Polan Travel, także tutaj proponowane będą klientom vouchery, ale na tę chwilę nie wiadomo, w jakiej formie będą oferowane.

Promocja polskich miejsc turystycznych?

Vouchery to rozwiązanie stosowane zarówno w oparciu o wyjazdy krajowe, jak i zagraniczne, w zależności od oferty organizatora. Czy przyczyni się to do rozwoju polskiej turystyki? Czas pokaże. Touroperatorzy proponują vouchery w ramach oferowanych przez siebie usług i kierunków wyjazdowych. Tak jest w przypadku firm Coral Travel, Eximtours czy Grecos w Bielsku-Białej, które w swoim portfolio mają głównie wyjazdy zagraniczne.

- Sytuacja epidemiologiczna jest jeszcze na tyle niepewna, że klienci nie robią zdecydowanych ruchów z już zaplanowanymi wyjazdami. Czekają na rozwój wypadków. Czekają także ci, którzy jeszcze nie wykupili wczasów. Nie obserwuje się też masowej zamiany wyjazdów zagranicznych na krajowe, przynajmniej na razie. U nas obecnie praca polega głównie na obsłudze rezerwacji już poczynionych, proponowaniu alternatywnych rozwiązań dla klientów z anulowanych wyjazdów głównie w miesiącach marzec-maj - tłumaczy właścicielka Biura Podróży Kardamon. - Dla wielu biur to jest walka o przetrwanie, zmniejszanie strat.

Nie wiadomo, jakie plany ma rząd, kiedy zostanie przywrócony międzynarodowy ruch lotniczy i czy faktycznie będziemy chodzić przez dłuższy czas w maseczkach. Trudno wyobrazić sobie wyjście na plażę nad Bałtykiem czy nad jezioro lub na basen w maseczce. Dlatego niewykluczone, że wyjazdy zagraniczne, gdzie takich obostrzeń być może nie będzie, mogą cieszyć się znacznie większym popytem niż krajowe.  

Nie ma rządowego programu pomocy

Firmy branży turystycznej funkcjonują w oparciu o ogólne zasady prowadzenia działalności gospodarczej, więc mogą liczyć na formy wsparcia takie same, jak dla innych branż. Dla branży turystycznej nie ma jednak rządowego programu pomocy. Pytamy więc w Lokalnej Organizacji Turystycznej Beskidy, w jaki sposób chce wesprzeć lokalny biznes turystyczny?

- Nasze działania są uzależnione od decyzji i środków uruchomionych przez Polską Organizację Turystyczną, Śląską Organizację Turystyczną i Śląski Urząd Marszałkowski w Katowicach. Obie organizacje turystyczne pracują nad ogólnopolskimi akcjami promocyjnymi mającymi zachęcić turystów do spędzenia wakacji w Polsce. Urząd Marszałkowski uruchomił właśnie fundusze, które pomóc mają w ratowaniu gospodarki województwa. Spodziewane jest również przekazanie pewnych środków na ratowanie turystyki w regionie - mówi Piotr Plewiński z LOT Beskidy.

Na stronie internetowej oraz fanpage LOT Beskidy na Facebooku ukazują się aktualne komunikaty na ten temat oraz informacje o akcjach promocyjnych. W ramach własnych środków organizowane są konkursy na temat regionu, które można wykorzystywać w zdalnym nauczaniu. LOT podjęła współpracę ze Szczyrkiem i wspólnie promują markę turystyczną Beskidy

xxx

Biura podróży w tej trudnej sytuacji starają się „normalnie” funkcjonować. Głównie poprzez kontakt telefoniczny i internetowy. To ważne, aby klient czuł się bezpiecznie, aby miał pewność, że biuro się nie zamknie, że firma trzyma rękę na pulsie i będzie informować go o zmianach, obostrzeniach czy też odwrotnie, o ułatwieniach w podróży. Nawet jeśli klient nie zechce skorzystać z opcji vouchera, to będzie miał możliwość starania się o zwrot wpłat z anulowanego wyjazdu, ale pod warunkiem, że rząd wyda stosowny komunikat. Na razie obostrzenia obowiązują do maja, więc ci, którzy wykupili wakacje w późniejszych terminach muszą uzbroić się w cierpliwość.

Agnieszka Ściera-Pytel