Wielki Piątek w katedrze św. Mikołaja. Adoracja krzyża jest bardziej powściągliwa
Do uroczystej adoracji krzyża w domu, samemu, w gronie rodziny zachęcał bp Roman Pindel, który sprawował wczoraj Liturgię Męki Pańskiej w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej. Duchowny zwrócił uwagę, że w tym roku cześć krzyżowi jest oddawana w inny sposób niż w poprzednie lata. Tylko główny celebrans całuje krzyż, pozostali czynią to, skłaniając się przed krzyżem.
Ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej zwrócił uwagę, że w Kościele katolickim są tylko dwa dni roku, kiedy krzyż, w relikwiarzu lub w postaci krzyża z figurą Ukrzyżowanego, doznaje czci przez ucałowanie, dotknięcie, przyklęknięcie lub skłon. Są to Wielki Piątek oraz święto Podwyższenia Krzyża, 14 września.
- Dziś w kościołach katolickich ta cześć jest oddawana w inny sposób niż w poprzednie lata. Tylko główny celebrans całuje krzyż, pozostali czynią to skłaniając się przed krzyżem. Nasi bracia prawosławni oddają cześć przez skłon i ucałowanie szyby, za którą jest obraz lub relikwie - podkreślił i przypomniał, że dziś, ze względu na zagrożenie adoracja krzyża jest bardziej powściągliwa.
Biskup Pindel zachęcił, by w obecnej sytuacji, gdy nie ma możliwości uczestniczenia w liturgii Wielkiego Piątku, oddać cześć krzyżowi. - Policzmy, ile i jakie mamy krzyże w naszym domu czy mieszkaniu? Zobaczmy, gdzie one są i w jakim stanie? Jak są przez nas traktowane - dodał i tłumaczył, jak uczcić wybrany krzyż w domu.
- Pomyślmy, jak możemy wyrazić naszą cześć w sposób zewnętrzny, by to było widoczne, wyrażone przez jakieś przedmioty i nasze gesty. Możemy więc położyć obrus mały, na którym ułożymy krzyż. Możemy zapalić świecę. Odnaleźć Pismo Święte i odpowiedni fragment. Można odczytać samemu czy z innymi członkami rodziny opis męki z Ewangelii Marka, Mateusza, Łukasza lub Jana - powiedział biskup.
bb
Foto: diecezja bielsko-żywiecka
Oceń artykuł:
14 6
Klauzula informacyjna ›