Grzegorz Puda jako jedyny poseł Prawa i Sprawiedliwości zagłosował dziś przeciwko przyjęciu ustawy ws. wyborów korespondencyjnych na Prezydenta RP. Parlamentarzysta tłumaczy, że zagłosował przeciwko przez pomyłkę, a sam projekt wyborów korespondencyjnych popiera.

Dziś wznowione zostało posiedzenie Sejmu, które odbywa się zdalnie (część posłów jest obecna na sali posiedzeń, pozostali głosują za pomocą specjalnego systemu). W porządku obrad było m.in. głosowanie nad projektem ustawy w sprawie wyborów korespondencyjnych. Wniosek o umożliwienie obywatelom głosowania korespondencyjnego w majowych wyborach na Prezydenta RP przepadł, bo nie uzyskał wymaganej większości głosów.

Projekt poparło tylko 228 posłów Zjednoczonej Prawicy, trzech wstrzymało się od głosu, a trzech było przeciw. Wśród sześciu parlamentarzystów, którzy nie poparli projektu, pięciu to przedstawiciele partii Porozumienie Jarosława Gowina, a jeden należy do PiS. To bielski poseł Grzegorz Puda, który tłumaczy, że przez pomyłkę zagłosował przeciwko, a sam projekt ustawy popiera.

bak