Jan Błachowicz, jeden z najbardziej znanych polskich zawodników mieszanych sztuk walki, w ramach odpoczynku i zbierania sił po ostatniej walce odwiedził rodzinny Cieszyn. Wykorzystała to beskidzkaTV, która zrealizowała dwuodcinkowy program z Janem Błachowiczem w roli głównej. 

W pierwszej części programu zawodnik znad Olzy opowiada o Cieszynie, dzieciństwie, pierwszych walkach i trudnych początkach w MMA. - Wszystko zaczęło się od judo, później był boks i brazylijskie jiu-jitsu. Zacząłem więc łączyć różne style, a z czasem mój arsenał powiększał się jeszcze bardziej - mówi Jan Błachowicz.

- Pracowałem na pół etatu, uczyłem się wieczorowo, jechałem na trening, a w weekendy stałem jeszcze w dyskotece na bramce. Wszystko po to, żeby mieć pieniądze na treningi. Początki w MMA były bardzo trudne, bo do tego się dokładało. Za pierwszą walkę dostałem chyba 500 zł. Jeżeli policzyć koszty, treningi, dietę, paliwo, itd., to było się grubo w plecy… - dodaje.

W drugiej części progtamu Jan Błachowicz mówi o swojej najbliższej przyszłości, jeśli chodzi o karierę w MMA i wymarzonej walce o pas UFC. Ponadto opowiada o swoich licznych pasjach, m.in. o legendarnych cieszyńskich podziemiach.