Już nie ma czerwonych gwiazd. Zaniedbany cmentarz wojskowy
Bielski Ratusz przymierza się do gruntownej naprawy ogrodzenia cmentarza żołnierzy radzieckich przy ulicy Lwowskiej. Prace mają być prowadzone w tym roku. Władze miasta wystąpiły do Urzędu Wojewódzkiego o wydanie zgody na inwestycję.
W najgorszym stanie jest okalający cmentarz płot. Pełno w nim dziur. Poza tym wiele jego elementów jest mocno skorodowanych. Odrestaurowana zostanie też brama, która - jak usłyszeliśmy w ratuszu - nie będzie zamykana na klucz, tak aby nekropolia była cały czas dostępna dla odwiedzających.
Jeśli wystarczy funduszy, to przeprowadzone zostaną prace związane z pielęgnacją cmentarnej zieleni. Przydałaby się także renowacja ustawionego w centralnej części cmentarza pomnika oraz prowadzącej do niego alejki. Jednak to, czy i kiedy uda się wykonać te prace, będzie zależało od wojewody.
Cmentarz żołnierzy radzieckich przy ul. Lwowskiej powstał w 1968 roku. To wtedy przeniesiono tam szczątki czerwonoarmistów, którzy zginęli w walkach o Bielsko-Biała w 1945 roku. Początkowo byli pochowani w centrum miasta na utworzonym w 1948 roku niewielkim cmentarzu na placu przed katedrą św. Mikołaja. W sumie przy Lwowskiej spoczywa około 11 tys. poległych w walce żołnierzy i oficerów. Leżą w 21 zbiorowych mogiłach, na których ustawiono 300 ozdobionych czerwonymi gwiazdami kamiennych nagrobków. Większości gwiazd już dawno nie ma…
O cmentarzu żołnierzy radzieckich przy ulicy Lwowskiej pisze „Kronika Beskidzka”. Nowy numer lokalnego tygodnika jest już dostępny w sprzedaży.
WM
Oceń artykuł:
47 6