Ulicą zamiast chodnikiem. Na Złotych Łanach nie mogą doprosić się remontu - foto
Rodzicie z wózkami oraz osoby niepełnosprawne muszą poruszać się ruchliwą ulicą zamiast korzystać z chodnika, bo ten jest w katastrofalnym stanie. Taka sytuacja ma miejsce w środku jednego z największych bielskich osiedli mieszkaniowych. Teraz do problemu powinny odnieść się władze miasta.
Interpelację w sprawie pilnej modernizacji chodnika na Złotych Łanach złożył radny Maksymlian Pryga. - Mieszkańcy od dłuższego czasu zgłaszają mi uzasadnioną i pilną potrzebę usunięcia bariery architektonicznej wzdłuż ul. Złotych Kłosów przy kościele na Złotych Łanach. Niestety, w obecnym stanie rodzice z wózkami oraz osoby niepełnosprawne zamiast po chodniku poruszają się często środkiem drogi, co stwarza realne zagrożenie i niebezpieczeństwo. To już moja kolejna interpelacja w tej sprawie wspierana pismami Spółdzielni Mieszkaniowej oraz Rady Osiedla - mówił Maks Pryga.
Radny ma nadzieję, że jeszcze w tym roku zostaną podjęte odpowiednie działania projektowe i inwestycyjne. - Chodzi tu przecież o centrum największego osiedla mieszkaniowego w mieście - słyszymy. Zgodnie z przepisami, prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację.
bak
Oceń artykuł:
30 13Komentarze 14
Jeszcze ul. Złote Łany jest w opłakanym stanie. Mieszkańcy piszą pisma do UM od kilkunastu lat - bezskutecznie...
Zwyczajny wypłaszczony chodnik bez przeszkód w postaci stopni powinien powstać. Nachylenie nie jest tam aż tak duże by schody były konieczne.

Klauzula informacyjna ›