- Z tych informacji, które mamy na dzisiaj wynika, że instalacja termicznego przetwarzania odpadów, potocznie nazywana spalarnią, to najbardziej ekologiczne rozwiązanie. Takie instalacje powstają na całym świecie, również w Polsce. Nie są w żaden sposób szkodliwe. To co się wydziela z ich kominów jest często czystsze niż powietrze dookoła - mówi prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski.

Czy w Bielsku-Białej powstanie spalarnia odpadów?

- Odpowiedź na dzisiaj, uczciwa, brzmi - nie wiem. Przede wszystkim wyjaśnijmy - chodzi nam o to, aby cykl związany z gospodarką odpadami w naszym mieście był jak najbardziej ekologiczny. Po co byłoby mi narażać się na gniew mieszkańców? Przecież ja też tutaj mieszkam, gdyby spalarnia była szkodliwa też bym jej nie chciał. Ale nie zamierzam podejmować tej decyzji tylko z moimi współpracownikami, w zaciszu gabinetu. Na każdym etapie będziemy pytać o zdanie mieszkańców.

Widzieliśmy to ostatnio w Wapienicy, gdzie urzędnicy robili wszystko, byle nie rozmawiać o spalarni.

- Spotkanie w Wapienicy było poświęcone innemu tematowi, miało dotyczyć nowej strategii rozwoju miasta.

Panie prezydencie, litości! Można było przewidzieć, że wszyscy, którzy tam przyjdą będą chcieli rozmawiać o spalarni, bo Wapienica wypłynęła jako najbardziej prawdopodobna lokalizacja.

- Wszyscy, którzy przyszli na to spotkanie chcieli rozmawiać o spalarni, bo zostali wprowadzeni w błąd przez ludzi, którzy rozwieszali w Wapienicy banery z nieprawdziwymi informacjami (…).

Cała rozmowa z Jarosławem Klimaszewskim, nie tylko o spalarni odpadów, w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które pojawi się w sprzedaży w czwartek.

WM

Foto: Facebook Jarosława Klimaszewskiego