Miasto zabiega o 50 mln zł pożyczki. Lista 14 zabytków do rewitalizacji - foto
Bielsko-Biała wystąpiło o pożyczkę rewitalizacyjną w wysokości 50 mln zł udzielaną przez Bank Gospodarstwa Krajowego w Warszawie na kompleksowy remont i przebudowę zabytkowych kamienic i obiektów w centrum miasta. Dzięki niej 14 zabytkowych obiektów szybciej odzyska urodę i wygodne nowe wnętrza. Kompleksowej modernizacji poddane zostaną również mieszkania oraz pustostany znajdujące się w zabytkowych kamienicach.
Pożyczka rewitalizacyjna jest formą unijnego instrumentu zwrotnego w ramach Działania 10.4 Poprawa stanu środowiska miejskiego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020 i jest udzielana na preferencyjnych warunkach oferowanych przez bank. Zakres projektów możliwych do wsparcia w formie takiej pożyczki obejmuje kompleksowe przedsięwzięcia rewitalizacyjne.
Dwa projekty przygotowane przez Urząd Miejski mają na celu rewitalizację zdegradowanych obszarów śródmieścia, w tym zdegradowanej lub zdekapitalizowanej infrastruktury miejskiej, w szczególności w odniesieniu do budynków o wartości historycznej bądź architektonicznej. Otrzymają nową funkcjonalność i charakter lub przywrócona im będzie pierwotna funkcja.
- Obecnie oba projekty są w trakcie oceny prowadzonej przez BGK oraz Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Miasto wystąpiło o pożyczkę rewitalizacyjną łącznie w kwocie około 50 mln zł. Poziom wsparcia w formie przyznanej pożyczki rewitalizacyjnej będzie znany po uzyskaniu pozytywnej oceny projektów - informuje naczelnik wydziału funduszy europejskich Urzędu Miejskiego Robert Gołuch.
W pierwszym etapie do modernizacji wytypowano kamienice: Rynek 11, plac św. Mikołaja 7, Rynek 16 / ul. Słowackiego 1b, plac św. Mikołaja 12, ul. Sobieskiego 13, ul. Sobieskiego 19, ul. Pankiewicza 7, ul. Cieszyńska 18, ul. Sobieskiego 2-4 wraz z poprzemysłowym kompleksem budynków przy ul. Dmowskiego. W drugim etapie blask odzyskają kamienice przy ul. Wzgórze 11, Rynek 32, ul. 11 Listopada 22/ ul. Stojałowskiego 11, ul. 11 Listopada 20/ ul. Stojałowskiego 9. Niektóre z tych obiektów są już częściowo zmodernizowane. Np. kamienica Rynek 11 ma nową elewację, ale wnętrze wciąż czeka na odnowienie.
Dzięki realizacji projektu częściowej lub całkowitej zmianie ulegnie przeznaczenie niektórych z obiektów - powstaną nowe lokale użyteczności publicznej przeznaczone na działalność społeczną. Dodatkową siedzibę zyska Centrum Organizacji Pozarządowych. W poprzemysłowym kompleksie przy ul. Dmowskiego utworzone zostanie Centrum Seniora oraz dodatkowa powierzchnia dla potrzeb Urzędu Miejskiego. Zakończenie realizacji inwestycji planowane jest na rok 2023.
bb
Foto: UM Bielsko-Biała
Oceń artykuł:
44 9Galeria:
Komentarze 37
65 milionów złotych to jest obecnie 1/3 wartości rocznego budżetu naszego miasta, na wydatki majątkowe i potrzeba na to brac kredyt skoro można to wykonać za nasze podatki.
1. Miasto po wyremontowaniu takiej kamienicy może sprzedać połowę mieszkań (o ile są to pustostany, lub można mieszkańcom komunalnym zaoferować lokal z w innym budynku). Może wynająć lokal usługowy. Cena sprzedaży takiego mieszkanie wzrośnie o 25 procent, przed remontem nikt tego nie kupi.
2. Aby zaoferować mieszkańcom wykup mieszkania komunalnego z bonifikatą, musi ono spełniać pewne podstawowe standardy. Nie można sprzedać komuś zapyziałej, zapleśniałej ruiny.
3. Piszesz "albo za względu na podniesienie jakości życia wszystkich mieszkańców miasta". Nie rozumiem, to remont 19 wiecznej kamienicy nie jest z pożytkiem dla wszystkich? Obowiązkiem miasta jest dbanie o estetykę i unikalną architekturę przestrzeni miejskiej. Miasto nie remontuje - źle! Miasto remontuje - też źle!
Większość kamienic jest o rozproszonej własności, kilku właścicieli prywatnych i reszta należy do miasta (mieszkania komunalne). Na decyzję o wzięciu kredytu musi zgodzić się większość współwłaścicieli, miasto remontuje kamienice które posiada w całości.
Jeden oporny sąsiad potrafi uniemożliwić lub zablokować remont na całe lata. Są i tacy, którzy mają pięniądze a z premedytacją nie płacą remontowego przez całe lata. Miasto opłaca składkę remontową bez zwłoki, to sami mieszkańcy prywatni często paraliżują jakiekolwiek inwestycje.
Ponieważ każdy normalny europejski kraj w ten sam sposób dopłaca do osób najmniej zarabiających. To się nazywa pomoc społeczna.
Zapłać sobie z polskiej emerytury za leki, czynsz, jedzenie. W mojej kamienicy mieszkają osoby starsze. Powiedzieli byście takiej osobie, że jest za biedna i niech wynosi się z domu, w którym przeżyła całe swoje życie?
Albo samotnej matce z dzieckiem? Aby otrzymać mieszkanie trzeba spełnić kryterium dochodowe, i nie jest to łatwe.
No i bardzo dobre rozwiązanie. Mieszkańcy komunalni mają tam lepsze warunki, tańsze i bardziej ekologiczne ogrzewanie zapewne z termy i czynsz porównywalnie mniejszy niż w samym centrum miasta. Same plusy takiego rozwiązania. Problem rozwiązany. Dlaczego w BB nie ma takiej inycjatywy?
Dlaczego ja płacę pełny rynkowy czynsz najmu, a ktoś jakiś pomniejszony?
Ja też nie jestem jakimś Kulczykiem, też mnie nie stać na kupno mieszkania. Ale chcę mieszkać w centrum miasta, więc WIĘKSZOŚĆ moich wydatków przeznaczam na czynsz i opłaty.
„Najemcy mieszkań komunalnych [...] nie mogą się dorposić remontów do wykonania których zobowiązany jest ZGM”
To jest częsty problem, dotyczy nie tylko ZGM (choć tu pewnie jest to częstsze), ale wielu zarządców czy wspólnot. Najgorzej mają właściciele pojedynczego mieszkania w takim budynku, bo nawet gdy chcą konkretnie w jakiś remont zainwestować, to często nie chcą inni właściciele czy zarządcy...
Ale akurat najemca jest pod tym względem w sytuacji lepszej, niż właściciel, bo jak trafi na taki syfiaty budynek, to może po prostu wynająć inne mieszkanie, w lepszym miejscu, to tylko koszt przeprowadzki, to jednak prostsze, niż sprzedaż i kupno...
„renciści i emeryci, którzy jako podatnicy od lat pracowili i dokładali swoją cegiełkę do budżetu miasta” — coś tu kręcisz, w jaki sposób dokładali? Płacąc podatki?
Jeśli płacili duży podatek dochodowy, to znaczy, że dużo zarabiali, mieli więc z czego oszczędzać, by kupić lub najmować mieszkanie po cenach rynkowych. Jeśli natomiast zarabiali tak marnie, że naprawdę nie byli w stanie swoich potrzeb mieszkaniowych zaspokoić, to znaczy, że podatku też mało płacili — więc ta ich „cegiełka” była niewielka, a teraz chcą po prostu żerować na ciężko pracujących.
„Ciekaw jestem gdzie mają mieszkać mniej zamożni mieszkańcy” — tam, gdzie ich na to stać.
Gdy ja byłem biedny, to wynajmowałem pokój z dostępem do wspólnej kuchni i łazienki na dalekich przedmieściach. Teraz jestem w miarę zamożny, więc mieszkam w pięknym dużym mieszkaniu w kamienicy w centrum miasta. Nie ma mojej zgody, by ktoś tak mieszkał na mój koszt.
ZGM powinien brać kredyt a nie miasto! Ew. można się dogadać, że budzet miasta pomoże w spłacie i obsłudze kredyty a nie za miasto zabrało już jedne 15 baniek na kilka kamieniec teraz kolejne 50 + deficyt budzetowy na 2020 rok. Kredytujemy prawie wszystko w dobie recesji na świecie.
Widać jakie nasz miłościwie nam panujący Pan Prezydent ma priorytety.
NIE, resetu nie będzie. To jest kredyt, nisko oprocentowany, ale i tak kredyt. Trzeba spłacić do końca. No chyba że Skarb Państwa (do którego należy bank) daruje w części, ale na to bym nie liczył




Klauzula informacyjna ›