Dzięki wskazówkom, które dostaliśmy od Konrada Korzeniowskiego, bielszczanina, miłośnika historii, odkryliśmy namacalne pozostałości byłego cmentarza pod Dębowcem w Bielsku-Białej i tajemnice, które wciąż w sobie kryje.

Jedną z nich są tablice nagrobne, które znaleźliśmy w pomieszczeniach gospodarczych na cmentarzu ewangelickim. - Cmentarz pod Dębowcem wciąż budzi wiele kontrowersji, przynajmniej dla tych, którzy interesują się naszą historią - twierdzi Konrad Korzeniowski, bielszczanin, dzięki któremu udało się dotrzeć do wspomnianych tablic. - Swego czasu na terenie obecnego kempingu pod Dębowcem istniał wielki cmentarz wojskowy, gdzie pochowani byli niemieccy żołnierze, ale też rdzenni mieszkańcy miasta.

Cztery kamienne tablice, które pan Konrad odnalazł i zadbał, aby nie zaginęły, znajdują się dziś na cmentarzu ewangelickim przy ulicy Listopadowej. Na jednej z nich można odczytać imię i nazwisko niemieckiego żołnierza Helmuta Salomona.

W jaki sposób tablice trafiły tam, gdzie są obecnie, co działo się podczas ekshumacji zwłok na byłym cmentarzu, o tym w najnowszym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”.

kj