Bielsko-Biała kolejny rok uznawana jest za jedno z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce - wynika z raportu TomTom Traffic Index. Z powodu korków bielszczanie jadą lub wracają z pracy nawet o 11 minut dłużej. Pomimo wdrożenia ITS w ciągu ostatniego roku współczynnik zakorkowania bielskich dróg wzrósł.

Według autorów raportu, w Polsce najgorzej jeździ się po Łodzi, gdzie kierowcy spędzają w korkach 47 proc. dodatkowego czasu. Dalej uplasowały się Kraków (45 proc.), Poznań (44 proc.) i Warszawa (40 proc.), Wrocław (39 proc.), Bydgoszcz (34 proc.), Trójmiasto (33 proc.), Szczecin (30 proc.), Lublin (27 proc.) oraz Białystok (26 proc.).Na 11. miejscu w kraju i 267. na świecie sklasyfikowano Bielsko-Białą, gdzie współczynnik zatłoczenia wynosi 21 proc. (wzrost o 1 punkt procentowy w ciągu roku).

Największe natężenie ruchu na bielskich drogach osiągające ponad 30 proc. zatłoczenia występuje w dni powszednie w godz. 7.00-8.30 oraz od 13.45 do 17.00. W związku z porannym i popołudniowym szczytem komunikacyjnym bielszczanin z powodu korków jedzie do i z pracy nawet o 11 minut dłużej.

bak