Spalarnia na pewno nie w Lipniku. Wiele pytań wciąż bez odpowiedzi
Kto liczył na wskazanie potencjalnych lokalizacji budowy spalarni śmieci w Bielsku-Białej może czuć się rozczarowany. Przyjęta wczoraj na sesji Rady Miejskiej uchwała intencyjna pomimo dwugodzinnej dyskusji nie odpowiedziała na najważniejsze pytania związane z inwestycją. Budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów w Lipniku wykluczył prezydent Jarosław Klimaszewski, który zapowiedział, że w ciągu maksymalnie roku opracowane zostaną szczegóły tej inwestycji.
Dwie godziny trwała wczoraj dyskusja nad projektem uchwały intencyjnej w sprawie budowy instalacji termicznego przekształcania odpadów, która może powstać w Bielsku-Białej. Jako pierwszy głos zabrał Marcin Chełkowski ze spółki IVW Polska, który brał udział w budowie podobnych instalacji w Krakowie oraz Poznaniu. Ekspert pojawił się na sesji na zaproszenie prezydenta Jarosława Klimaszewskiego (o projekcie uchwały pisaliśmy wczoraj w artykule Rada Miejska o budowie spalarni odpadów. Gdzie powstanie instalacja?).
Podatek od składowania śmieci
Marcin Chełkowski tłumaczył przyczyny wzrostu kosztów funkcjonowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Jako główny powód wskazał podwyżkę tzw. opłaty marszałkowskiej, która ustalana jest przez Ministerstwo Klimatu (wcześniej Ministerstwo Środowiska). Od 2017 roku podatek za składowanie odpadów wzrósł ok. czterokrotnie do kwoty 270 zł za tonę. W dalszej treści prezentacji szczegółowo omówione zostały zagadnienia związane z możliwością budowy i funkcjonowania spalarni odpadów.
Jak tłumaczył ekspert, spalać zamiast składować, można tylko śmieci będące pozostałościami po sortowaniu, balast z procesu kompostowania, odpady pre-RDF (wytwarzające dużą energię - tkaniny, gumy, folie, opakowania wielomateriałowe) oraz balast z rozbiórki gabarytów i odpadów budowlanych. Tego typu instalacja pozwala na pozyskiwanie energii elektrycznej oraz cieplnej. W zależności od zastosowanej turbiny możliwe jest nastawienie się na jeden rodzaj energii, który trafi do odbiorców.
Czujniki jakości powietrza na kominach
Po prezentacji eksperta głos zabrali radni. Na pytanie jednego z nich dotyczące stawek opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów w Poznaniu i Białymstoku, gdzie funkcjonuje instalacja termicznego przekształcania odpadów komunalnych, odpowiedział wiceprezydent Piotr Kucia, który wizytował instalację na Podlasiu, a wkrótce w tym samym celu wybiera się do Rzeszowa. - 16 zł od osoby w Poznaniu, w Białymstoku opłaty nalicza się od metrażu mieszkania, ale to ok. 9-11 zł - mówił Kucia.
Jarosław Klimaszewski przekonywał radnych, że w trakcie wizyty w spalarni w Poznaniu nie spotkał się z uciążliwościami zapachowymi. - Palenisko zasysa powietrze, a na kominach znajduje się kilkanaście czujników połączonych online z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska w Poznaniu, które nadzorują poziom zanieczyszczeń - tłumaczył. Prezydent wyjaśniał, że po spaleniu 210 tys. ton śmieci pozostaje tylko ok. 1,5 tony odpadu niebezpiecznego, który trafia do nieczynnych kopalń w Niemczech.
Nie ma miejsca w Lipniku
Żywotność oraz awaryjność instalacji termicznego przekształcania odpadów była przedmiotem zainteresowania wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Piotra Ryszki. Marcin Chełkowski odpowiadał, że czas pracy spalarni szacowany jest na 25 lat, ale przy odpowiednich modernizacjach, jak pokazuje przykład zakładu w Hamburgu, tego typu instalacje mogą pracować nawet dwukrotnie dłużej.
Na pytanie radnej Barbary Waluś, możliwość budowy spalarni odpadów w Lipniku wykluczył prezydent Klimaszewski. Nasz portal informował już wcześniej, że budowa spalarni przy ZGO nie jest możliwa - zob. TUTAJ. Bez konkretnej odpowiedzi pozostało pytanie radnego Konrada Łosia o koszty realizacji uchwały intencyjnej w zakresie przeprowadzenia zapowiadanych analiz i studium wykonalności projektu.
Niezależni domagają się referendum
W imieniu Niezaleznych.BB głos zabrała radna Małgorzata Zarębska, która przedstawiła stanowisko klubu radnych. - Niezależni zgadzają się z koniecznością rozpoczęcia publicznej dyskusji na temat budowy instalacji termicznego przekształcania odpadów w Bielsku-Białej. Traktujemy dzisiejszą uchwałę jako początek analiz i konsultacji, które pozwolą nam uzyskać odpowiedzi na wiele pytań dotyczących ekonomicznego i ekologicznego sensu takiego przedsięwzięcia.
- Uważamy, że w tak ważnej i kontrowersyjnej sprawie ostateczna decyzja powinna być podjęta przez mieszkańców miasta. Po zakończeniu analiz i konsultacji Niezależni.BB zgłoszą projekt odpowiedniej uchwały w sprawie referendum lokalnego - zakończyła radna Małgorzata Zarębska.
***
Rada Miejska przyjęła uchwałę intencyjną głosami 17 radnych (wszyscy z klubów Wspólnie dla Bielska-Białej, Niezależni.BB i Marcin Litwin z PiS). Przeciw była Barbara Waluś (PiS), a wstrzymali się Piotr Ryszka, Janusz Buzek, Andrzej Gacek, Edward Kołek i Konrad Łos (wszyscy PiS). Nieobecni byli Jacek Krywult i Krzysztof Jazowy (Wspólnie dla Bielska-Białej). Zgodnie z deklaracją prezydenta Klimaszewskiego, działania wynikające z podjętej wczoraj uchwały mają zostać zrealizowane w ciągu najbliższego roku.
Bartłomiej Kawalec
Na zdjęciu: instalacja termicznego przekształcania odpadów w Poznaniu, fot. SUEZ Zielona Energia
Oceń artykuł:
48 45
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 59
REKLAMA
— 40 mln euro zapisano na budowę zakładu unieszkodliwiania odpadów komunalnych i odzysku energii w Olsztynie – poinformował na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Stefan De Keersmaecker. Natomiast prawie 63 miliony euro z Funduszu Spójności trafi na budowę podobnego zakładu w Gdańsku.
Olsztyński zakład dzięki termicznej utylizacji stałych odpadów komunalnych ma wytwarzać energię elektryczną i ciepło użytkowe. Z informacji KE wynika, że zakład w Olsztynie ma zostać uruchomiony w listopadzie 2022 roku.
Sama elektrociepłownia będzie kosztowała prawie 650 mln zł. Prace budowlane ruszą już wiosną tego roku — poinformowano na piątkowej konferencji w urzędzie miasta.
Chyba nikt tutaj nie jest dzieckiem i nie myśli, że na ruinach starego wybuduje się nowe i będzie taniej :D
Jeśli władze zdecydują się na takie rozwiązanie będzie nie tyle uciążliwością, ale wręcz błogosławieństwem dla ludzi mieszkających obok.
Nie ma nic za darmo. Proszę sie nie łudzić, że energia wytworzona przez spalarnie trafi do ciebie za darmo.
Tak, tak obwodnicą a potem wiadukt na Międzyrzeckiej i dwa ciaśniutkie ronda. Już widzę sznur samochodów z pracownikami Hutchinsona wąchających w korku te wanny z syfem. Nie dla spalarni w odległej Wapienicy!

Klauzula informacyjna ›