Czy Bielsko-Biała jest miastem zadowolonych i uśmiechniętych osób? Z rankingów wynika, że ludzie na ogół nie narzekają na miejsce, gdzie mieszkają. Czym innym są jednak raporty, a czym innym codzienne życie i wyzwania, z którymi się ono wiąże. - Bielsko-Biała to jedyne miasto w Polsce, w którym chciałam zamieszkać. Po wielu lat w ciągłej podróży to jedyna baza, gdzie zapragnęłam osiąść na stałe. I to zrobiłam - mówi Magdalena, która rok temu wróciła na stałe do kraju.

Zawsze znajdą się osoby niezadowolone. Przecież szereg kwestii związanych z komunikacją, parkingami, zielenią, jakością powietrza pozostawia wiele do życzenia. Jednak wystarczy wybrać się na spacer ulicami Bielska-Białej, aby spotkać ludzi uśmiechniętych, którzy po prostu celebrują wolny czas i cieszą się tym, że mieszkają w mieście u podnóża Beskidów. Jednym z nich jest Magdalena, wcześniej związana z Krakowem, którą przypadkowo spotykaliśmy w jednej z kawiarni w centrum miasta. Chętnie rozmawia i dzieli się spostrzeżeniami.

Tutaj widzisz życie

- Kiedy trafiłam tu po raz pierwszy, pomyślałam sobie, że to jest moje miejsce na ziemi. Nie spotkałam jeszcze takiego miasta, a wiele podróżowałam, gdzie wszyscy taksówkarze zgodnie przyznawaliby, że jest ono po prostu wspaniałe - mówi Magdalena, która od roku mieszka w Bielsku-Białej. - Zanim się przeprowadziłam, bardzo chętnie odwiedzałam Bielsko-Białą, rozmawiałam z ludźmi, piłam kawę w uroczych kawiarniach. Miałam coraz większą pewność, że chcę tu zamieszkać.

Do rozmowy dołącza Natalka, która przyznaje, że przez lata podróżowała i pomieszkiwała w różnych częściach Europy. Wracała do Bielska-Białej, bo kojarzy jej się z domem i dobrem. - Mieszkałam w Edynburgu, Londynie, we Włoszech, ale nigdzie nie było mi dobrze, jak w Bielsku-Białej. Wydaje mi się, że ludzie są tu bardziej życzliwi i uśmiechnięci. Tacy, którzy są świadomi atutów miasta. Tutaj widzisz życie - dodaje.

Z tęsknoty za domem

Obie panie przekonują, że coraz więcej osób, po studiach i latach tułaczki, wraca do Bielska-Białej. Tak wynika przynajmniej z opowieści tych, których spotkały na swojej drodze. - Twierdzą, że wrócili z tęsknoty za domem, a także tego, że jest dobrze ze względu na klimat, urok i mimo wszystko możliwości. Znam sporo ludzi, którzy przeprowadzają się do nas z Krakowa, Warszawy, a którzy nie są bielszczanami z urodzenia. Uważają, że tutaj mają perspektywy, że jest mniejsze ciśnienie na karierę i można wyluzować - podkreśla Natalia.

Ciekawi nas Wasza perspektywa. Czy czujecie, że w Bielsku-Białej żyje się dobrze? Nie brakuje osób, które twierdzą, że to miasto daje możliwości. Nasze rozmówczynie przekonały się o tym na własnej skórze. Realizują się zawodowo i są szczęśliwe.

Katarzyna Górna-Oremus

Na zdjęciach: Magdalena i Natalia uważają, że Bielsko-Biała daje przestrzeń do działań