Nachalne reklamy zajmują niemal każdą wolną przestrzeń. Szpecą ulice i place, często stawiane są nielegalnie. Narzędzie do walki z tym procederem samorządy otrzymały w 2015, gdy weszła w życie tzw. ustawa krajobrazowa. Od tego czasu stosowne uchwały przyjęto m.in. w Gdańsku, a w ostatnich tygodniach w Cieszynie. W Bielsku-Białej prace nad uchwałą krajobrazową trwają od czterech lat, ale do ich końca daleka droga.

We wrześniu 2015 roku Rada Miejska upoważniła prezydenta Bielska-Białej do przygotowania projektu uchwały regulującej zasady i warunki lokalizacji obiektów małej architektury (m.in. tablic i urządzeń reklamowych). - Uchwała będzie dokumentem zawierającym jasne wytyczne związane z kształtowaniem przestrzeni i narzędzia skutecznego reagowania na przypadki oszpecania miasta - mówił ponad cztery lata temu Przemysław Kamiński, zastępca ówczesnego prezydenta miasta, Jacka Krywulta.

Miasto podzielone na strefy

Zgodnie z planami urzędników, projekt uchwały miał regulować m.in. liczbę i dopuszczalne rozmiary nośników reklamowych, rodzaje materiałów i ich standardy jakościowe, a także wskazać wysokość opłat za reklamy i podzielić pod tym względem miasto na strefy. Uregulowania miały stać się pomocnym narzędziem w uporządkowaniu przestrzeni miejskiej.

Regulacja ma określić, jakie rodzaje reklam będzie można umieszczać na terenie Bielska-Białej, ograniczyć ich obecność na obszarze starówki i centrum, a także ograniczyć liczbę reklam wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych. W szczególności dokument zdefiniuje miejsca lokalizacji reklam na elewacjach budynków i ich maksymalną powierzchnię.

Chcą uniknąć błędów innych miast

Ostatnio o sprawie uchwały krajobrazowej przypomniał radny Janusz Buzek, który w interpelacji zapytał, na jakim etapie są prace nad tym dokumentem. Odpowiedział mu wiceprezydent Przemysław Kamiński, który poinformował, że roboczą wersję projektu sporządził Plastyk Miejski i w sierpniu 2017 dokument skierowano do Biura Rozwoju Miasta w celu dostosowania zawartych w nim zapisów do wymogów prawnych obowiązujących podczas sporządzania projektów planów miejscowych.

- Wydłużony czas prac nad projektem uchwały spowodowanym był m.in. konsultacjami z merytorycznymi pracownikami innych miast, które zaangażowały duże nakłady osobowe i finansowe, aby uregulować kwestie, które nie znalazły miejsca w ustawie i aktach wykonawczych - wyjaśnia wiceprezydent. Urząd analizował również przepisy wprowadzone przez inne samorządy m.in. w kontekście wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który unieważnił tamtejszą uchwałę.

Pozwoli walczyć z chaosem reklamowym

Z odpowiedzi na interpelację dowiadujemy się, że zakończone zostały prace nad projektem uchwały. Obecnie trwa opracowanie roboczego przewodnika graficznego po tym dokumencie. Zgodnie z procedurą przyjętą przez prezydenta Bielska-Białej, projekt trafił do konsultacji wewnętrznych, a następnie uchwałę mają zaopiniować m.in. Marszałek Województwa Śląskiego, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach i Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.

- Po uzyskaniu pozytywnych opinii i uzgodnień prezydent miasta ogłosi o wyłożeniu projektu uchwały do publicznego wglądu na okres co najmniej 21 dni - dodaje wiceprezydent Przemysław Kamiński. Następnie rozpoznawane będą uwagi wniesione do uchwały krajobrazowej i jeśli po ich rozpatrzeniu projekt nie będzie wymagał zmian, to zostanie przekazany do Rady Miejskiej celem uchwalenia. Nadal nie wiadomo jednak w jakim terminie może to nastąpić.

Bartłomiej Kawalec