Z posłem Lewicy Przemysławem Koperskim, szefem Parlamentarnego Zespołu Antysmogowego, rozmawia Kuba Jarosz

Jest pan członkiem Lewicy. Zespół składa się z osób o podobnej orientacji politycznej?

- Smog w mojej ocenie jest apolityczny, a zanieczyszczone powietrze dotyka dzisiaj wszystkich mieszkańców Polski, w tym równo polityków wraz z rodzinami i sąsiadami z lewicy i z prawicy. Mamy więc w składzie posłów z każdego niemal ugrupowania politycznego zasiadającego w obecnym parlamencie. Takie było też moje pierwotne założenie przy tworzeniu zespołu.

Co zamierzacie zrobić? W końcu ze smogiem walczymy podobno już od dłuższego czasu.

- Ale mało skutecznie. Poprzez rozmowy z samorządami, organizacjami pozarządowymi, lekarzami i naukowcami nasz zespół ma wypracować metody, które będą skuteczne, a jednocześnie do przyjęcia przez partię rządzącą. Kluczowy jest czas, potrzebujemy przyspieszenia w tej sprawie.

A pana osobiste zdanie w tej kwestii? Co należałoby zrobić, aby ograniczyć smog?

- Jestem zwolennikiem radykalnych działań. Po pierwsze, w trybie natychmiastowym należałoby zakazać importu węgla z Rosji. Po drugie, postawiłbym na całkowity zakaz używania kopciuchów w miastach i terenach górskich w perspektywie 2-4 lat, w pozostałym terenie 5-6 lat i zakaz całkowitego spalania węgla w domach w perspektywie 8-12 lat. Po trzecie, postawiłbym na gwałtowny rozwój subsydiowanej termomodernizacji i systemów energii odnawialnej.

Cała rozmowa z Przemysławem Koperskim w nowej „Kronice Beskidzkiej”, która pojawi się w sprzedaży w czwartek.

WM