Czteromiesięczną kózkę znaleziono na śmietniku w Cieszynie. Zwierzę uratowała fundacja Psia Ekipa, a zaopiekował się nim gabinet weterynaryjny w Bielsku-Białej. Koza powoli wraca do zdrowia, wciąż jednak nie chodzi. Teraz opiekunowie szukają dla niej mleka.

Kozę Zosię znaleziono na śmietniku w Cieszynie. Miała wówczas cztery miesiące. Uratowała ją fundacja Psia Ekipa, która otrzymała zgłoszenie o chorym zwierzęciu. Kózka 6 grudnia zyskała nowe życie. Trafiła pod opiekę gabinetu weterynaryjnego Med Wet, gdzie - jak się okazuje - bardzo pokochali zagubione zwierzę. Tak bardzo, że rodzina państwa Kudłów, którzy prowadzą klinikę, przyjęła kózkę na święta do domu (zob. nasz artykuł Małą kozę znaleziono na śmietniku. Teraz szuka nowego domu - foto).

- Potrzebujemy mleka dla kózki Zosi. Ze względów logistycznych byłoby cudownie, aby były to okolice Bielska-Białej - apeluje Joanna Kraj, prezes fundacji Psia Ekipa i podaje numer telefonu do kontaktu: 608 427 792.

Kózka powoli wraca do zdrowia. - Wciąż nie chodzi, ale wiemy, że bardzo chce i nawet udaje jej się wytrwać kilka sekund na słabych nóżkach. Proces leczenia jest długotrwały, a postępy są powolne - relacjonuje Joanna Kraj, która podkreśla, że pani dr Anna Nikolajdu-Kudła jest oddana sprawie i bardzo przejęła się losem kozy Zosi.

To właśnie pani doktor weterynarii, wraz z mężem, aby usprawnić rehabilitację zwierzęcia, zleciła wykonanie wózka, który będzie podporą do ćwiczeń. Każdy może wesprzeć powrót kozy Zosi do zdrowia, dodając od siebie cegiełkę - TUTAJ.

KGO