Po pieszym pościgu bielscy policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy, który w noworoczny wieczór próbował zdewastować samochody stojące na parkingu. Mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.

Do zdarzenia doszło 1 stycznia około godz. 19 na ul. Broniewskiego. Jeden z mieszkańców bloku zauważył pijanego mężczyznę, który przechodząc wzdłuż parkingu przed blokiem, kopał w zaparkowane samochody. Mężczyzna zgłosił incydent na numer alarmowy. Dzięki temu oficer dyżurny I komisariatu natychmiast wysłał na miejsce mundurowych.

Kiedy stróże prawa dojechali na miejsce, sprawca zdążył już się oddalić, ale dzięki informacjom przekazanym przez czujnego sąsiada policjanci, przeczesując osiedle, zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Mundurowi zatrzymali go po krótkim pieszym pościgu. Nietrzeźwy wandal nie dawał za wygraną i próbował wyrwać się policjantom, stawiając opór. Stróże prawa musieli użyć siły fizycznej i kajdanek, aby go poskromić. Na szczęście, wandal zdążył uszkodzić tylko jeden samochód.

Mundurowi doprowadzili nietrzeźwego 39-latka do komisariatu. Badanie alkomatem wykazało, że miał prawie 3 promile alkoholu we krwi. Policjanci ustalili i powiadomili właściciela uszkodzonego samochodu, który złożył w komisariacie stosowne zawiadomienie. Wandal noc spędził w policyjnym areszcie. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia i wysoka grzywna. Będzie także musiał zapłacić za wyrządzone szkody, które wyniosły blisko 2 tys. zł.

bb

Foto: Policja