„Śmieciarka” jedzie, czyli o starociach w nowym świecie
Rynek staroci istniał zawsze, ale od pewnego czasu tradycyjne antykwariaty notują mniejsze zainteresowanie klientów na rzecz tego, co dzieje się w internecie. Na Facebooku coraz większą popularność zdobywa grupa o nazwie „Uwaga, śmieciarka jedzie”. Stworzona w Warszawie, dzisiaj ma swoje oddziały w wielu polskich miastach, w tym w Bielsku-Białej.
Grupy „śmieciarki” tworzą zapaleńcy, którzy wymieniają się informacjami o znalezionych głównie na śmietnikach ciekawych rzeczach. Zainteresowanie wzbudzić może dosłownie wszystko - niepotrzebne meble, wazony, zegary, radioodbiorniki, tace, patery, książki, gazety - to, czego jedni się pozbywają, a inni widzą w tym możliwości dla siebie. W Bielsku-Białej grupa liczy już ponad 600 osób (w stolicy ponad 60 tysięcy!).
Śledząc to, co dzieje się na grupie „śmieciarki” w Bielsku-Białej, można śmiało powiedzieć, że bielszczanie mają oczy dookoła głowy. Wypatrzą każde miejsce, gdzie ktoś pozbywa się niepotrzebnych mu już przedmiotów. Ktoś zrobił właśnie remont mieszkania na osiedlu Mieszka I i obok śmietnika zostawił stare meble. Informacja ukazuje się na grupie chwilę przed południem, a godzinę później ze składowiska znikają stolik, kredens i jakiś bibelot. Grupowicze oferują też stare radia, książki, porcelanę, komiksy, żyrandole…
Więcej na ten temat można przeczytać w świątecznym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które jest dostępne w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.
WM
Oceń artykuł:
10 3