„Udało nam się zrealizować kilka zadań”. Rózgi dla prezydenta Bielska-Białej
- Zadłużenie miasta rośnie w sposób kontrolowany i bezpieczny. Zgodnie z przepisami finansowymi, wskaźnik dopuszczalny zadłużenia gminy wynosi 12,42, a my jesteśmy na poziomie 3,25. Aby było jaśniej, posłużę się przykładem mapy drogowej. Załóżmy, że poruszamy się na drodze, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h. Nasz pojazd przyspieszył z 20 km/h do 40 km/h, nadal jednak jest to prędkość bezpieczna.
Z prezydentem Bielska-Białej Jarosławem Klimaszewskim rozmawia Robert Kowal
Jakie będą tegoroczne święta u Państwa Klimaszewskich?
- Jak zawsze w gronie najbliższych. Część wieczoru wigilijnego spędzimy u moich rodziców w Jaworzu, a później pojedziemy do rodzinnego domu mojej żony w Bielsku-Białej. Natomiast w Boże Narodzenie spotkamy się wszyscy przy jednym stole. Taki mały zjazd rodzinny z udziałem 18 osób.
O bożonarodzeniowych iluminacjach
Choinka sztuczna czy naturalna?
- Od około dziesięciu lat sztuczna. Ze względów ekologicznych i praktycznych. Co prawda nie ma zapachu, który pamiętam z dzieciństwa, ale przynajmniej nie trzeba później sprzątać opadłego igliwia.
Na choince dekoracje stare, tak jak na ulicach miasta, czy nowe?
- W pytaniu jest błąd (śmiech). W iluminacjach świątecznych na ulicach Bielska-Białej jest wiele nowych elementów. W domu natomiast mamy od lat sprawdzony zestaw dekoracji bożonarodzeniowych, który jest stale uzupełniany w miarę zużycia poszczególnych detali. O strojenie choinki dba tradycyjnie najmłodsze pokolenie.
Jakie potrawy podawane są na stół wigilijny u Państwa Klimaszewskich?
- Zawsze staramy się, aby było dwanaście potraw. W moim domu rodzinnym jest karp smażony, a u teściowej - w galarecie, zupa grzybowa lub - na drugiej Wigilii - barszcz z uszkami. Poza tym kutia, kapusta z grochem i grzybami, śledzie. Na stole obowiązkowo stoi krzyż oraz świece, a sianko i pieniążki wkładamy pod obrus.
O wynagrodzeniu prezydenta
Bogaty będzie Aniołek?
- Podobny, jak w biegłym roku. Każdy otrzyma jakiś drobiazg, szczególnie zależy nam na zadowoleniu dzieci.
Prezes Bezalinu zarabiał dużo więcej niż prezydent miasta, dlatego być może będzie Panu teraz trudniej pomagać finansowo Aniołkowi.
- Wynagrodzenie prezydenta nie jest rzeczywiście relatywnie wysokie, ale zapewniam, że da się za nie przeżyć. Rodzina pomaga (śmiech).
Za co Święty Mikołaj mógłby pochwalić prezydenta Bielska-Białej?
- Jest kilka zadań, które udało nam się jako miastu zrealizować w mijającym roku. Powstało sporo nowych dróg na czele z ul. Międzyrzecką, rozpoczęliśmy długo wyczekiwaną modernizację ul. Cieszyńskiej, oddaliśmy do użytku dwa nowe parkingi, rozbudowaliśmy Bielskie Centrum Kultury, wystartowaliśmy z przebudową Beskidzkiego Centrum Onkologii, na ulice Bielska-Białej wróciły miejskie rowery, udało się też podpisać umowę z Nadleśnictwem w sprawie rewitalizacji amfiteatru w Lipniku. To zaledwie kilka przykładów spośród wielu zrealizowanych przedsięwzięć. Mikołaj mógłby mnie także pochwalić za unikanie ostrych sporów politycznych, które na co dzień dzielą Polaków. Dzięki temu mogę bez obawy spacerować ulicami i z uśmiechem rozmawiać z przechodniami. Taki klimat, także w Radzie Miejskiej, pozwala sprawnie kierować miastem.
Za co należą się rózgi?
Utworzenie dużego klubu „Wspólnie dla Bielska-Białej” w Radzie Miejskiej przy jednoczesnym osłabieniu opozycji jest sukcesem osobistym prezydenta?
- Zjednoczenie radnych z kilku środowisk o różnych poglądach jest z całą pewnością sukcesem. W nowym klubie znalazły się przecież osoby związane z Platformą Obywatelską, Prawem i Sprawiedliwością oraz Komitetem Pana Jacka Krywulta. Wszystko w myśl zasady, że wspólnie możemy więcej. Myślę, że w takiej konfiguracji i przy programowym współdziałaniu z Niezależnymi.BB będzie można zrobić dużo dobrego dla naszego miasta. A na marginesie chciałbym dodać, że zawarte rok temu porozumienie z Niezależnymi.BB zostało już w dużej części zrealizowane. Dlatego planujemy podpisać nowe. Chcę przy okazji podkreślić, ze jako prezydent tak samo poważnie traktuję wnioski każdego radnego, bez względu na przynależność klubową.
Za co więc należą się prezydentowi rózgi od Świętego Mikołaja?
- Za to co nie idzie w takim tempie, jak bym chciał (śmiech).
Rózga za niezrealizowaną obietnicę wyborczą dotyczącą bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla dzieci i młodzieży do 26. roku życia.
- Tłumaczyłem to wielokrotnie. Realizacja tej deklaracji w jej pełnym zakresie kosztowałaby budżet miasta ok. 11 mln zł rocznie. Tych pieniędzy nie ma, bo przyszłoroczne wpływy z PIT są niepewne. Uszczuplenie, które pewnie nastąpi jest funkcją polityki podatkowej na poziomie kraju, jak również zadań niewystarczająco opłacanych z budżetu centralnego. Ale wypada podkreślić, że jednak w pewnym zakresie bezpłatne przejazdy zostaną od nowego roku wprowadzone. Obejmą one dzieci do 7. roku życia i emerytów powyżej 65. roku życia. Oczywiście, wszystkie obowiązujące obecnie ulgi zostaną zachowane. Nie zmienią się także ceny biletów.
Spór z wojewodą o dodatki
Rózga za wzrost zadłużenia miasta.
- Zadłużenie miasta rośnie w sposób kontrolowany i bezpieczny. Zgodnie z przepisami finansowymi, wskaźnik dopuszczalny zadłużenia gminy wynosi 12,42, a my jesteśmy na poziomie 3,25. Aby było jaśniej, posłużę się przykładem mapy drogowej. Załóżmy, że poruszamy się na drodze, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h. Nasz pojazd przyspieszył z 20 km/h do 40 km/h, nadal jednak jest to prędkość bezpieczna.
Rózga za niezrealizowaną obietnicę dotyczącą podwyżki dodatków funkcyjnych dla nauczycieli.
- Stosowna uchwała w tej sprawie została przez Radę Miejską podjęta, ale zakwestionował ją nadzór prawny Wojewody Śląskiego. Podczas ostatniej sesji zostałem upoważniony przez radnych do zaskarżenia decyzji wojewody na drodze sądowej. Sprawa jest o tyle zaskakująca, że podobne uchwały podjęły samorządy innych miast województwa śląskiego i nie zostały one podważone przez nadzór prawny wojewody.
Rózga za decyzje kadrowe dotyczące zarządu nowo powołanej spółki miejskiej pod nazwą MZK. Można tworzyć podwaliny nowoczesnego przedsiębiorstwa w oparciu o stare kierownictwo?
- W nowym systemie komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej MZK będzie tylko wykonawcą usług. Organizatorem ruchu jest Miejski Zarząd Dróg, gdzie nad zmianami w systemie pracuje młody zespół. Na ogół nie mam problemu z podejmowaniem decyzji kadrowych w odniesieniu do spółek miejskich, jeśli są one potrzebne. W przypadku prezesa MZK nie mam jednak takiego przeświadczenia.
Szczyt możliwości samorządu?
Rózga za porażkę programu podłączania kamienic do miejskiej sieci cieplnej.
- Do sieci zechciało się przyłączyć mniej wspólnot mieszkaniowych niż planowaliśmy, ale nie sądzę, żeby była to porażka. Potrzebna jest lepsza promocja programu, aby lokatorzy zrozumieli, że są ważnym ogniwem w walce ze smogiem. Jeśli mówimy o rózgach, to należą się tym mieszkańcom, którzy palą w piecach odpadami i zakazanymi substancjami. Liczba interwencji Straży Miejskiej w sprawach związanych z niewłaściwym użytkowaniem pieców węglowych wzrosła do ponad 3 tys. rocznie.
Zaledwie 2 mln zł na dopłaty do wymiany tzw. kopciuchów to szczyt możliwości finansowych bielskiego samorządu?
- To program pilotażowy. Po Nowym Roku podsumujemy go i wyciągniemy wnioski. Nakłady finansowe Gminy na walkę ze smogiem wzrosły rok do roku trzykrotnie. W przyszłym roku przeznaczymy ponad 8 mln zł na wymianę źródeł grzewczych i termomodernizacje, a 3 mln zł na program osłonowy dla osób wymieniających piece na ekologiczne. Łącznie na walkę ze smogiem przeznaczymy ponad 14 mln zł. Ale jeśli samorządy nie uzyskają odpowiedniego wsparcia rządu, to walka o czyste powietrze nie będzie skuteczna.
Rózga należy się za realizację inwestycji drogowych na ulicach Żywieckiej, Cieszyńskiej i Krakowskiej?
- Absolutnie, nie. Rzadko duże inwestycje w infrastrukturze realizowane są w pierwotnie zakładanym terminie. Trzeba pamiętać, że oprócz przebudowy drogi wykonujemy wiele zadań związanych z uzbrojeniem terenu. Zgodnie z umową, Krakowska będzie przejezdna do końca tego roku. Żywiecka i Krakowska zostaną oddane do końca pierwszego kwartału 2020. Te wszystkie inwestycje są realizowane jednocześnie, gdyż jedocześnie otrzymaliśmy środki pomocowe, które z takim trudem wywalczyliśmy.
Aby bielszczanie wciąż byli silni
Przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Okrzesik domaga się unieważnienia przetargu i opracowania nowej koncepcji projektowej rewitalizacji placu Wojska Polskiego. Czy na sporze o zieleń na placu może ucierpieć porozumienie prezydenta miasta z Niezależnymi.BB?
- Jestem podobnego zdania co Pan Przewodniczący. Koncepcja rewitalizacji placu wymaga poważnych korekt. Tak, aby w tej przestrzeni znalazło się więcej miejsca na zieleń. I jestem pewien, że tak właśnie się stanie.
Czego życzy Pan bielszczanom i miastu na Boże Narodzenie i Nowy Rok?
- Abyśmy tak jak dotąd potrafili odnosić się do siebie z wzajemnym szacunkiem mimo czasem poważnych różnic zdań, abyśmy w sprawach ważnych dla Bielska-Białej zawsze mówili jednym głosem, abyśmy potrafili się wzajemnie słuchać i aby bielszczanie wciąż byli silni swoimi talentami, umiejętnościami i przedsiębiorczością. Chciałbym także, byśmy wszyscy byli optymistami i aby nigdy nie zabrakło nam zapału do czynienia dobra.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Kowal
Oceń artykuł:
89 46
Autor: Robert Kowal
redaktor naczelny portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 24
Czasami mam wrażenie, że im trochę bardziej bogatszy samorząd tym mniej dba i szanuje pieniądz niż jeszcze 10-20 lat temu.
Czeladź (1 stycznia 2020 r.) – podwyżka z 13/26 zł do 26/52 zł
Zawiercie (planowana od 1 stycznia 2020 r.) – podwyżka z 12/24 zł na 27/75 zł
Bielsko-Biała (podwyżka planowana w 2020 r.) – z 14/30 do 26/52 zł
Cieszcie się, że jesteście i żyjecie we wspaniałym Mieście. Mieszkaniec z dalekiej północy.
Zbyt szybkie ujawnienie mogłoby wywołać histerię u miejscowych.

Klauzula informacyjna ›