Pieszy z pierwszeństwem przed pasami? Kontrowersyjne zmiany w prawie
Jeśli zrealizowane zostaną zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, to najdalej za kilka miesięcy kierowców czeka rewolucja. Rząd pracuje nad zmianami w prawie o ruchu drogowym, w którym pojawi się zapis o pierwszeństwie pieszego przed wejściem na pasy. Nowelizacje budzą duże emocje wśród kierowców. Sceptycznie o pomyśle wypowiada się przedstawiciel komisji ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego przy Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej.
Jak wynika ze statystyk, w tym roku na polskich drogach zginęło ponad 650 pieszych, a ponad 5,3 tys. zostało rannych. Na bielskich drogach od 1 stycznia do połowy grudnia br. doszło do 26 wypadków i 35 kolizji z udziałem pieszych. Śmierć poniosła w nich jedna osoba, a 27 zostało rannych. Pod względem bezpieczeństwa na drogach jesteśmy na końcu europejskiej stawki.
Premier zapowiada walkę z piratami drogowymi
W niedzielę premier Mateusz Morawiecki przypomniał o wprowadzonym właśnie obowiązku jazdy "na suwak" i "korytarzu życia". Zapowiedział także kolejne zmiany w prawie o ruchu drogowym. Należą do nich pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy, ograniczenie prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym przez całą dobę (obecnie 60 km/h w godz. 23.00-5.00) oraz możliwość utraty prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o 50 km/h poza obszarem zabudowanym.
Propozycje zmian budzą duże emocje. W mediach społecznościowych zwolennicy i przeciwnicy zmian przekonują do swoich racji. Spierają się także eksperci. - Już samo wyznaczenie przejścia przez jezdnię zwiększa zagrożenie bezpieczeństwa pieszych. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, zagrożenie wzrasta o 28 proc. - tłumaczy Urszula Chmiel z wydziału komunikacji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Ograniczenie do 30 km/h i likwidacja przejść
Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, która kieruje zespołem ds. zarządzania ruchem na drogach, wynika to z zachowania pieszych. Często są oni przekonani o bezwzględnej ochronie już w chwili wkraczania na jezdnię i nie wykazują w tym czasie należytej ostrożności. Zdaniem urzędniczki, wprowadzenie przepisu o bezwzględnym pierwszeństwie już w chwili dochodzenia do przejścia to zagrożenie zwielokrotni.
- Wprowadzenie przez niektóre miasta, np. Puławy czy Gdańsk strefy “tempo 30” (w tym drugim mieście w strefie jest ok. 65 proc. ulic - red.) i rezygnacja w Gdańsku z wyznaczania w tym obszarze przejść znacząco poprawiły bezpieczeństwo pieszych, bo każdy uczestnik ruchu jest bardziej uważny. Najpierw bezwzględnie potrzebna jest edukacja kierowana do wszystkich uczestników ruchu - dodaje Urszula Chmiel.
Dwa kolejne pomysły na zwiększenie bezpieczeństwa na drogach inżynier Urszula Chmiel wstępnie ocenia pozytywnie. - Z zastrzeżeniem, że podjęte zostaną jeszcze inne działania poprawiające bezpieczeństwo - przebudowa dróg, zmiana przepisów dotyczących fotoradarów czy liberalizacja anachronicznych przepisów o stosowaniu elementów uspokojenia ruchu - mówi urzędniczka bielskiego wydziału komunikacji.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
29 45
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 78
Niestety
Zamiast zmuszać tych ostatnich do myślenia i odpowiedzialności, to chce się prowokować ich do jeszcze większej bezmyślności. Zamiast uczyć dzieci, jak kiedyś, "popatrz w lewo, popatrz w prawo i jeszcze raz w lewo", to przekonuje się wszystkich że mogą chodzić na pałę, bo "mają prawo".
Imho ofiar wcale nie będzie mniej, za to jeżdżenie samochodem będzie przypominać przejeżdżanie przez kierdel owiec. Tylko policja będzie miała łatwiej, bo kierujący samochodem będzie winny zawsze.
Ale o co ci właściwie chodzi? Tyle napisałeś, a zupełnie nic z tego nie wynika.

Klauzula informacyjna ›