Parking w Dolinie Wapienicy, chociaż ogromny, często pęka w szwach. Z braku miejsca kierowcy parkują gdzie bądź. Mimo to nowego parkingu nie będzie.

Większość odwiedzających Dolinę Wapienicy przyjeżdża tam samochodami. Przed kilku laty u ujścia doliny powstał ogromny parking mogący pomieścić jakąś setkę aut. Szybko okazał się jednak za mały.

Już od kilku lat pojawiały się sugestie, aby władze miasta wygospodarowały kawałek gruntu i zbudowały tam kolejny plac postojowy. Zwłaszcza, że w ostatnich latach gruntownie zmodernizowano drogi prowadzące do doliny. Radny Konrad Łoś sugerował, że dobrym miejscem na taki dodatkowy parking byłaby niezagospodarowana działka położona obok nowej pętli autobusowej przy ulicy Zapora.

Ale parkingu tam nie będzie. Dlaczego? O tym można przeczytać w nowym numerze „Kroniki Beskidzkiej”, które jest już dostępna w sprzedaży.

WM