Rosjanie pobiorą ziemię z bielskiego cmentarza. Zgoda wojewody
Dziś w południe na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Bielsku-Białej odbędzie się uroczystość pobrania ziemi, z której w Moskwie zbudowany zostanie memoriał upamiętniający poległych czerwonoarmistów. Zgodę na pobranie próbek m.in. z bielskiej nekropolii wyraził wojewoda śląski. Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergiej Andriejew zaprosił władze Bielska-Białej na uroczystość na cmentarzu.
Na cmentarzu wojskowym przy ul. Lwowskiej pochowani są żołnierze Armii Czerwonej, którzy brali udział w walkach o Bielsko i Białą w 1945 roku. Nekropolia powstała w tym miejscu pod koniec lat 60., gdy prochy poległych przeniesiono z placu św. Mikołaja. Na terenie cmentarza znajduje się ok. 300 nagrobków i ponad 20 zbiorowych mogił. Obiekt jest otwierany okazjonalnie.
Ambasador pisze do prezydenta
Pismo z rosyjskiej ambasady w sprawie organizacji uroczystości pobrania próbek z cmentarza żołnierzy radzieckich w Bielsku-Białej wpłynęło do bielskiego magistratu 3 grudnia. - W związku z nadchodzącą 75. rocznicą zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej 1941-45 Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej realizuje projekt utworzenia w Głównej Świątyni Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Moskwie memoriału z cząstkami ziemi z miejsc pochówku żołnierzy radzieckich - poinformowali Rosjanie.
Ziemia pobrana zostanie z tych nekropolii na terenie Polski, na których pochowani są żołnierze polegli „w walkach z hitlerowcami na terenie byłego Związku Radzieckiego oraz krajów Europy wyzwolonych przez Armię Czerwoną spod okupacji faszystowskiej w celu upamiętnienia ich bohaterskiego czynu”.
Zgodę na pobranie próbek z cmentarzy w Bielsku-Białej, Częstochowie, Pszczynie i Bytomiu wydał wojewoda śląski. Uroczystość w naszym mieście odbędzie się dziś o godz. 12.00. - Ucieszylibyśmy się, jeżeli w tej ceremonii zapragnęliby wziąć udział przedstawiciele władz miejskich Bielska-Białej - czytamy w piśmie, pod którym podpisał się ambasador Siergiej Andriejew. Dotychczas próbki ziemi pobrano m.in. z cmentarzy w Garwolinie, Ostrołęce, Pułtusku i Siedlcach.
„Nie wypadało odmówić”
W odbywających się co roku w lutym uroczystościach upamiętniających zajęcie Bielska-Białej przez Armię Czerwoną nie biorą udziału władze miasta. Jak dowiedział się portal, dziś na cmentarzu ma być obecny wiceprezydent Adam Ruśniak. Federację Rosyjską będą reprezentować zastępca attaché wojskowego oraz przedstawiciel Konsulatu Generalnego w Krakowie.
- Uważamy, że etykieta i zwykłe zasady dobrego wychowania wymagają, by odpowiadać na zaproszenia. A skoro ambasador Federacji Rosyjskiej w oficjalnym piśmie skierowanym do władz samorządowych Bielska-Białej wyraził nadzieję, że przedstawiciele Urzędu Miejskiego wezmą udział w uroczystości nie wypadało odmówić. Tym bardziej, że wcześniej na jej organizację zgodził się wojewoda śląski - tłumaczy rzecznik prasowy prezydenta Bielska-Białej Tomasz Ficoń.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
90 13
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 29
(Wyrażenie zgody na pobranie ziemi przez wojewodę to jeszcze nie uczestnictwo w tym propagandowym dziele, choć i to już naganne, ale postawa włodarzy bielska to szok... .
Słyszałeś kiedyś o dyplomacji??
Są jeszcze na tym świecie ludzie, którzy takie rzeczy widzieli. Widzieli i przeżyli jeszcze gorsze i oni mają prawo mówić o tym.
Władze miejskie mają prawo tam być, ale mają obowiązek pamiętać też o ofiarach tych "wyzwolicieli".
Panie Prezydencie, proszę również zadbać o pamięć tych, którzy zginęli w różnych miejscach naszego miasta!
Wtedy będzie sprawiedliwiej, no nie?
Naprawdę, nie musimy zawsze się licytować na krzywdy i wszystkiego na siłę relatywizować, wszyscy pamiętamy o polskich ofiarach żołnierzy radzieckich. Czasem jednak warto też pomyśleć o perspektywie rosyjskich rodzin, które straciły swoich bliskich, mimo że żyli spokojnie i nikomu krzywdy nie chcieli robić, a padli ofiarą polityki i bezsensownej wojny.
To po prostu zwykła przyzwoitość i kultura.
Życie pokazuje, że nie ma jednej uniwersalnej historii. Każdy naród patrzy przez jakiś pryzmat.
Nie ma nic złego w uszanowaniu innych przekonań
Problem w tym, że pismo zostało tak skonstruowane, żeby bez skandalu nie dało się z tego wykręcić.
A znając perfidię nadawców, można się domyślać, że to wykorzystają propagandowo, i to wielokrotnie, i głośno...

Klauzula informacyjna ›