Senator z niebieskim pasem karate. "Nie zostawię swoich pacjentów"
Ma niebieski pas karate, potrafi tańczyć i lubi podróżować. Jej 17-letni labrador towarzyszy rodzinie w wyprawach po całej Europie. Ceni spokój, a najlepiej czuje się na łonie skandynawskiej natury. Najbardziej lubi przyrządzać placki ziemniaczane dla męża Klaudiusza, który uważa, że są najlepsze na świecie. Pierwsza senator z Bielska-Białej, która została wybrana sekretarzem Senatu, nie zamierza zrezygnować z pracy dla regionu. - Podejmę działania na rzecz ujednolicenia działań bielskich szpitali na rzecz pacjenta. Bez niezdrowej konkurencji - podkreśla Agnieszka Gorgoń-Komor.
Agnieszka Gorgoń-Komor w kilka tygodniu po objęciu mandatu senatora ujawniła nam swoje plany. Chce założyć Centrum Dialogu Społecznego, gdzie znajdzie się miejsce dla wszystkich, na otwarte na warsztaty dla seniorów i młodzieży. Myśli o czwartkowych spotkaniach, na które będzie mógł przyjść każdy zainteresowany.
Niezdrowe współzawodnictwo
- Moje biuro nie będzie tylko dla mnie. Chcę je oddać ludziom. Drzwi będą otwarte dla wszystkich, którzy chcą przyjść, posiedzieć przy dobrej kawie, spotkać się w ciekawym miejscu ze znajomymi i porozmawiać w spokoju - deklaruje senator. Biuro powstaje przy Rynku.
Senator z Bielska-Białej zapowiada działania w szpitalnictwie. Nie zamierza rezygnować z pracy na rzecz naszego regionu i miasta. - Obiecałam pacjentom, że ich nie zostawię. Nie zawiodę ich. Można pogodzić obowiązki lekarza i senatora. To wszystko kwestia dobrej logistyki i zorganizowania - mówi. - Daje się zauważyć niezdrowe współzawodnictwo między szpitalami. To nie jest dobre. Powinna istnieć wspólna organizacja opieki nad pacjentem. Od rozpoznania choroby po strategię leczenia.
Przyjaźń jest bardzo ważna
W dzieciństwie zdobyła niebieski pas w karate shotokan, tańczyła w zespole „Jutrzenka” oraz grupie „Faziki związanej z „Beskidem”. Na świat przyszła w Czechowicach-Dziedzicach, bo bielska porodówka była zamknięta. Całe dzieciństwo i wczesną młodość, a później życie dorosłe spędziła w Bielsku-Białej. Mieszkała na os. Złote Łany, gdzie zaangażowała się w oazę i spotkania prowadzone przez księdza Walusiaka. Aktywna także w szkole - była przewodniczącą klasy, która chętnie się spotyka regularnie co pięć lat, a ostatnio na jubileuszu 30-lecia matury (1989).
- Na spotkanie w Zelkowie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej przybyła niemal cała nasza klasa IV B. Zaprosiliśmy także dawnych profesorów. Pomimo upływu lat wciąż się lubimy i podtrzymujemy więzi. Przyjaźń jest bardzo ważna.
Pomiar ciśnienia na ulicach
Po maturze dostała się na wydział lekarski Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na drugim roku studiów została mamą. Córka Katarzyna jest dziś stomatologiem, oczkiem w głowie i najwierniejszym fanem mamy. Pani Agnieszka nie wzięła dziekanki i skończyła studia w terminie. - To były piękne czasy. Daliśmy radę pomimo wielu obowiązków. Dodatkowo jako studenci musieliśmy zarobić trochę grosza. Na ulicach Krakowa proponowaliśmy chętnym pomiar ciśnienia tętniczego. Obowiązywały wolne datki - wspomina.
Jest specjalistą w zakresie chorób wewnętrznych i kardiologii, absolwentką Podyplomowej Szkoły Medycyny Estetycznej w Warszawie. Najpierw została starszym asystentem na oddziale kardiologii w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej, a następnie zastępcą ordynatora oddziału kardiologii i kardioonkologii w Beskidzkim Centrum Onkologii - Szpitalu Miejskim. - Dobrze nam to idzie. Wraz z mężem zbudowaliśmy świetnie działający oddział, gdzie mamy wspaniałych lekarzy specjalistów i rezydentów.
Rosnące poparcie wyborców
Współorganizowała „Białe Soboty” i „Białe Niedziele”, akcje społeczne na rzecz profilaktycznego rozpoznania chorób układu krążenia oraz chorób cywilizacyjnych. Była współorganizatorką Beskidzkich Dni Serca oraz autorką projektu „Akademia Lekarza Rodzinnego”. Pełniła funkcję zastępcy sekretarza Okręgowej Rady Lekarskiej, w 2013 została koordynatorem Ośrodka Kształcenia Beskidzkiej Izby Lekarskiej.
W wyborach samorządowych w 2014 została wybrana radną Bielska-Białej (dostała 759 głosów). Cztery lata później z powodzeniem ubiegała się o reelekcję (zdobyła wówczas 2173 głosy) - była pierwszą kobietą na stanowisku wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej. W wyborach parlamentarnych w 2019, kandydując z ramienia Koalicji Obywatelskiej, otrzymała mandat senatora X kadencji z okręgu wyborczego nr 78, otrzymując 114 113 głosów.
Katarzyna Górna-Oremus
Oceń artykuł:
102 34
Autor: Katarzyna Górna-Oremus
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 16
NIE można łapać wszystkich srok za ogon

Klauzula informacyjna ›