Będą szalety na lotnisku. Na razie musi wystarczyć przenośna kabina
Mieszkańcy korzystający z terenów rekreacyjnych na lotnisku w Aleksandrowicach skarżą się na brak szaletu miejskiego - poinformował radny Rafał Ryplewicz na sesji Rady Miejskiej. Zbyt mała liczba toalet jest poważnym problemem w mieście, co podkreślają osoby ankietowane w badaniu potrzeb i opinii mieszkańców Bielska-Białej.
Radny Rafał Ryplewicz uważa, że na terenach wokół lotniska w Aleksandrowicach brakuje toalet. Dlatego zwrócił się w tej sprawie do władz miasta pytając, czy są plany postawienia w tym miejscu szaletu miejskiego. Na interpelację odpowiedział pisemnie wiceprezydent Adam Ruśniak. Urzędnik poinformował, że szalet będzie jedną z inwestycji w ramach rewitalizacji miejskich systemów nadbrzeżnych. - Na tym terenie zaplanowane jest wykonanie dwóch toalet - czytamy.
- Do czasu realizacji tego projektu tereny rekreacyjne na lotnisku w Aleksandrowicach wyposażone będą w dwie przenośne kabiny sanitarne, analogicznie jak w latach ubiegłych. Całorocznie stoi kabina przystosowana do osób niepełnosprawnych przy ul. Pieczarkowej, natomiast w okresie wiosenno-jesiennym kabina o powiększonej kubaturze jest przy Lotniczej - odpowiada Adam Ruśniak.
W niedawno opublikowanym raporcie z badania opinii i potrzeb mieszkańców Bielska-Białej, które zlecił Urząd Miejski, zwiększenie liczby toalet było trzecią najczęściej wskazywaną potrzebą przez ankietowanych (35,36 proc.) w obszarze usług komunalnych, po zwiększeniu częstotliwości odbioru śmieci (52,64 proc.) oraz poprawie jakości odśnieżania chodników i ulic (37,98 proc.).
bak
Oceń artykuł:
22 3Komentarze 13
Problem zapewne, jeśli jakikolwiek jest - ma ktoś kto ma daleko do własnej toalety ;)
I to nie o gwizd turbiny chodzi, tylko o hałas silnika.

Klauzula informacyjna ›