W przyszłym roku mieszkańcy Bielska-Białej zapłacą wyższy podatek od nieruchomości. Nowe stawki przyjęła wczoraj Rada Miejska, a za podjęciem uchwały w tej sprawie głosowały kluby Wspólnie dla Bielska-Białej oraz Niezależni. Dzięki większym wpływom do budżetu miasta będzie można sfinansować m.in. podwyżki płac kierowców w MZK.

Nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości będą obowiązywać od początku nowego roku i pozwolą zwiększyć wpływy do budżetu miasta o ok. 8,1 mln zł. Jak poinformował na sesji skarbnik miasta Dominik Pawiński, stawka podatku dla przedsiębiorców wzrośnie o ok. 1,30 zł za mkw. i osiągnie maksymalny pułap dopuszczony przez Ministra Finansów - 23,90 zł. Zdaniem urzędnika, maksymalne dopuszczalne stawki stosowane są w większości dużych miast w kraju - m.in. w Poznaniu.

- Czy nie powinniśmy zachęcać przedsiębiorców, żeby otwierali firmy w Bielsku-Białej? Taką formą zachęty są ulgi podatkowe - argumentował Marcin Litwin z klubu radnych PiS, który opowiedział się przeciwko ustaleniu maksymalnej stawki podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców.

Jarosław Klimaszewski dodał, że pozyskane w ten sposób pieniądze „nie załatwiają nam żadnych problemów” budżetowych, ale to dokładnie taka kwota, jaką trzeba przeznaczyć na wzrost płac kierowców w MZK. - Nie robimy podwyżek, tylko aktualizujemy te stawki. Pięć lat nie było podwyżek, a wszystkie ceny idą do góry - przekonywał prezydent miasta. Jego zdaniem, podwyżka podatku dla mieszkania w bloku o powierzchni 50-60 mkw. wyniesie 1 zł miesięcznie.

Za podjęciem uchwały głosowało 16 radnych z klubów Wspólnie dla Bielska-Białej oraz Niezalezni.BB. Przeciwko było siedmiu radnych PiS, nikt nie wstrzymał się od głosu. W głosowaniu nie uczestniczyła radna Renata Gruszka oraz nieobecny na listopadowej sesji Bronisław Szafarczyk.

bak