Urzędnicy zgodzili się na propozycję mieszkańców i tzw. Nowohałcnowska w Bielsku-Białej nosić będzie imię „Matyldy Linert”. Równocześnie pojawił się wniosek, by nowo wybudowane rondo w ciągu ul. Hałcnowskiej nosiło nazwę „Galicyjskie”. Teraz uchwałę w tej sprawie podejmą radni.

W lipcu do komisji skarg, wniosków i petycji Rady Miejskiej Bielska-Białej wpłynęła petycja Stowarzyszenia Beskidzki Dom w sprawie nadania nowo wybudowanej ulicy łączącej obecną ul. Hałcnowską z węzłem Rostą nazwy „Galicyjska”. Stowarzyszenie wnioskowało również o nadanie dowolnemu skwerowi, placowi lub rondu na terenie miasta nazwy „Województwa Bielskiego”.

Petycja została skonsultowana z zespołem ekspertów ds. nazewnictwa ulic, placów oraz nazw obiektów fizjograficznych działającym w bielskim Ratuszu, który w przypadku ulicy łączącej obecną Hałcnowską z węzłem Rosta przychylił się do wniosku lokalnej społeczności o nadanie jej imienia Matyldy Linert. - Propozycja ta zwyciężyła w głosowaniu internetowym i uzyskała akceptację Rady Osiedla Komorowice Krakowskie i Stowarzyszenia Komorowice - czytamy w uzasadnieniu.

Równocześnie pojawił się pomysł, by nowo wybudowane rondo w ciągu ul. Hałcnowskiej nosiło nazwę „Galicyjskie”. Propozycja zyskała akceptację Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, która „dostrzega potrzebę upamiętnienia historii miasta w przestrzeni publicznej w aspekcie przynależności prawobrzeżnej części dzisiejszego Bielska-Białej do prowincji Galicja w czasach - kolejno - Monarchii Habsburgów, Cesarstwa Austrii oraz Austro-Węgier”. Teraz projekt uchwały w tej sprawie trafi na sesję Rady Miejskiej.

bak