Od roku Bielskiem-Białą rządzi prezydent Jarosław Klimaszewski. Po latach rządów Jacka Krywulta, niezależnie od zasług byłego prezydenta, można było wyczuć znużenie, pewną apatię. Znacznie młodszy Klimaszewski prezentuje inny styl tym bardziej, że starszych współpracowników byłego prezydenta zastąpił ludźmi młodymi. Jaki to był rok? Oceniamy prezydenta.

Efektem zmiany pokoleniowej w Ratuszu jest m.in. zacieśnienie współpracy z ruchami obywatelskimi i lepsza komunikacja z mieszkańcami. Prezydent Jarosław Klimaszewski jest aktywny w mediach społecznościowych (Facebook, Twitter), działa portal „Zapytaj prezydenta”.

Zapamiętamy przynajmniej kilka wydarzeń z tego roku. Koncert „GraMY doBBro” po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska i Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej U-20 zakończone sukcesem, również frekwencyjnym. Przez miasto znowu przemknęli kolarze prestiżowego Tour de Pologne. Prezydent obiecał rewitalizację amfiteatru w Lipniku i właśnie słowo staje się ciałem.

To co spędza mieszkańcom, a więc i prezydentowi sen z powiek, to drogi. Rozkopane kluczowe arterie w mieście: Żywiecka, Krakowska i Cieszyńska tworzą drogowy kataklizm. I choć ta kumulacja nastąpiła z niezależnych od prezydenta powodów, ale jednak idzie na konto jego prezydentury i utrudnia życie kierowcom. Inna sprawa, że kiedy inwestycje dobiegną końca, na prezydenta spłynie splendor.

Podobnie w przypadku Beskidzkiego Centrum Onkologii-Szpitala Miejskiego, które - słyszymy - będzie najnowocześniejszym szpitalem onkologicznym w Polsce. Świetnie, ale na razie martwimy się o zawieszoną neurologię, a tłumaczenia w tej sprawie są delikatnie rzecz nazywając, nieprzekonujące.

Co jeszcze zapiszemy prezydentowi po stronie plusów, a co oceniamy na minus? Szerzej pisze o tym „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie lokalnego tygodnika tradycyjnie pojawi się w sprzedaży w czwartek.

bb

Foto: Facebook Jarosława Klimaszewskiego