Wąska ulica prowadząca do kilkunastu domów zamienia się w godzinach szczytu w ruchliwą drogę. - Jeżdżą autobusy, ciężarówki, a to wszystko na drodze wewnętrznej - napisał Czytelnik mieszkający przy ul. Kryształowej w Hałcnowie. Problem jest znany urzędnikom Wydziału Komunikacji. Na razie zamontowano progi zwalniające, ale niewykluczone są kolejne zmiany w organizacji ruchu.

- Sytuacja jest tragiczna. Ktoś prędzej czy później zginie, może to otworzy niektórym oczy. Jeżdżą tu ciężarówki, autobusy, samochody wielokrotnie bez wyobraźni rozpędzają się tutaj do takich prędkości, jak na autostradzie. Mojego psa potrącono, na szczęście nic się nie stało. Strach wyjść z domu, a to wszystko na drodze opatrzonej znakiem drogi wewnętrznej, gdzie należy utrzymać szczególną ostrożność i prędkość maksymalna do 20 km/h - pisze Czytelnik, który przesyłał nam nagranie spaceru z wózkiem po ul. Kryształowej.

Materiał przekazaliśmy do Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Urzędnicy z Wydziału Komunikacji zapewniają, że problem na Kryształowej jest im dobrze znany. - Po analizach zaproponowano trzy rozwiązania: zaślepienie ulicy, wprowadzenie ruchu jednokierunkowego lub zaślepienie jej w połowie - tak, by do wyżej położonych nieruchomości dojazd prowadził od ul. Wyzwolenia, a do niżej usytuowanych od Niepodległości. Ostatnie rozwiązanie okazało się - ze względu na brak możliwości utworzenia placów do zawracania - niewykonalne.

- Pozostałe dwie opcje zostały przedstawione Radzie Osiedla z prośbą o opinię, ale nie zajęto żadnego stanowiska. W związku z tym zapadła decyzja o montażu w ciągu Kryształowej progów zwalniających i to zostało zrealizowane - tłumaczą w Wydziale Komunikacji. Urzędnicy dodają, że zostało również zlikwidowane oznakowanie, które wskazywało dojazd do Hałcnowa przez ul. Kryształową.

bak