Nocny pościg za oplem. Kobieta za kierownicą wydmuchała prawie 2,5 promila!
Mieszkanka powiatu bielskiego prowadziła osobowego opla, mając w organizmie prawie 2,5 promila alkoholu. Kobieta na widok radiowozu wyłączyła światła, chcąc pozostać niezauważoną. Kiedy policjanci dali jej sygnały do zatrzymania pojazdu, podjęła ryzykowną ucieczkę. Gdy skończyła się droga, porzuciła pojazd i uciekała pieszo.
Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed godz. 3.00. Mundurowi z posterunku w Wilkowicach patrolowali okolicę Buczkowic. Na ul. Bielskiej zauważyli pojazd, którego kierowca na ich widok wyłączył światła mijania i jechał zupełnie nieoświetlony. Policjanci zawrócili za nim i przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazali kierowcy zatrzymanie pojazdu.
Wtedy samochód przyspieszył, a prowadzącą go kobieta podjęła ucieczkę. Mundurowi zgłosili dyżurnemu z Komisariatu Policji w Szczyrku pościg i ruszyli za oplem. Kobieta uciekała przez kilkanaście minut ulicami Buczkowic, Bystrej i Wilkowic. Kiedy uciekinierce skończyła się droga, porzuciła pojazd i pieszo uciekła w stronę lasu. W ślad za nią pobiegli policjanci i po krótkim pieszym pościgu zatrzymali kierującą.
Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że mieszkanka powiatu bielskiego miała blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie okazało się, że prowadziła pomimo wcześniejszego cofnięcia jej przez bielskiego starostę uprawnień do kierowania pojazdami. Kobieta została zatrzymana i noc spędziła w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, kierowania pomimo cofnięcia uprawnień i niezatrzymania się do kontroli drogowej.
Za wszystkie te występki grozi jej kara nawet pięciu lat więzienia oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
bb
Oceń artykuł:
45 0Komentarze 9
to tak jakby tobie zabrali dom bo dziecku pasem dałeś po gnatach
Szkoda tylko że Policja pozwala na kilkunasto minutowe szarże pijanych kierowców , którzy uciekając dopiero mogą narobić dziadostwa...

Klauzula informacyjna ›