Targowisko niezgody. Prezydent "mydlił oczy" czy podjął racjonalną decyzję?
Samorząd nie kupi targowiska przy ul. Lompy w Bielsku-Białej. Wczoraj z budżetu miasta wykreślono 3 mln zł zapisane na tę inwestycję. Debacie nad poprawkami w budżecie towarzyszyła ożywiona dyskusja. Radny Janusz Buzek zarzucił prezydentowi, że „mydlił oczy” planami zakupu targowiska. Jarosław Klimaszewski zapewniał, że „jądrem problemu” jest zachowanie w tym miejscu funkcji targowej, czemu służyć ma plan miejscowy.
Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej o ponowne rozpatrzenie sprawy nabycia targowiska przez gminę zaapelował Jarosław Holisz, który jako przedstawiciel kupców zabrał głos w debacie nad poprawkami do budżetu miasta. Z wydatków wykreślono środki na kupno gruntu przy Lompy (decyzję podjęto po przygotowaniu biznesplanu, o sprawie pisaliśmy szczegółowo TUTAJ).
Wyburzyć zabytek z XIX wieku?
- Tłumaczenie się jednej z najbogatszych gmin względami ekonomicznymi oraz zasłanianie się sprzeciwem Skarbu Państwa i spółki BHT jest uchylaniem się od rozwiązanie tak ważnego problemu społecznego - mówił kupiec.
Jego zdaniem, gmina może kupić targowisko z wykorzystaniem innej miejskiej spółki, w której posiada większościowy akcjonariat, np. Agencji Rozwoju Regionalnego lub Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. - Interesy około 5 tys. bielszczan, którzy co tydzień robią zakupy i nas rolników, ogrodników, sadowników, pszczelarzy może zabezpieczyć zakup tego terenu przez gminę - stwierdził Holisz.
Radny Janusz Buzek z PiS uznał za „nieracjonalny” pomysł przeniesienia targowiska do Wapienicy. - Miejsce to jest oddalone o ok. 9 km i źle skomunikowane - argumentował. Buzek uważa, że prezydent Klimaszewski „mydlił oczy” zapewnieniami o kupnie targowiska. Radny twierdzi, że miasto powinno rozważyć zakup tego terenu i sprawdzić możliwość wyburzenia zabytkowego budynku z XIX wieku. Dzięki temu część działki, na której nie jest prowadzone targowisko można byłoby przekazać np. do TBS, by wybudować tam mieszkania.
Kupić i dokładać?
- Wypraszam sobie takie słowa, że mydlę komuś oczy. Biorę odpowiedzialność za swoje decyzje. Koszt całkowity przystosowania tego terenu do działalności, jaka jest tam oczekiwana to jest ok. 7 mln zł. Na to miasta nie stać. Poza wydanymi pieniędzmi na kupno i modernizację rocznie trzeba byłoby dokładać do targowiska ok. 200 tys. zł. PSS Społem nie sprzedawałaby tego terenu, gdyby przynosił zyski. Biznesowo i ekonomicznie jest to nieuzasadnione - podkreślał prezydent Jarosław Klimaszewski.
- Chciałbym przypomnieć, że to państwo doprowadziliście do sytuacji, że targowisko przynosi 200 tys. zł straty, bo to państwo wynajmowaliście powierzchnie w pobliżu Rynku za 3 zł za m2 (Miejski Zarząd Dróg wydawał w pobliżu zezwolenia na zajęcia pasa drogowego - red.) - dodał Marcin Litwin z PiS. Rozczarowanie z powodu wycofania się gminy z planów zakupu wyraził też jego klubowy kolega Andrzej Gacek.
Nierzetelne analizy spółki?
O „rzeczywiste powody zmiany decyzji” i rezygnację z zakupu terenu przy Lompy dopytywał radny Konrad Łoś, szef klubu radnych PiS. - Prezydent został wprowadzony w błąd czy informacje przekazane przez poprzedni zarząd BHT były nierzetelne, nie obejmowały wszystkich okoliczności sprawy?
- Być może poprzedni zarząd zbyt optymistycznie patrzył na to niż obecny. Jeżeli zarząd robi analizę i wynika z niej, że spółka nie dźwignie tego i jest to dla niej zagrażające, to ja nie mogę nie reagować. To nie jest tak, że decyzje wstępne zawsze są ostateczne. Jądrem problemu jest zachowanie tam funkcji targowej, a nie zakup tego terenu. Przystępujemy do opracowania planu miejscowego, by funkcję targową tam zachować bez wydatkowania 7 mln zł - przekonywał radnych prezydent Klimaszewski.
xxx
Na wczorajszej sesji podjęto uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego dla terenu o powierzchni ok. 1,4 ha w rejonie ul. Lompy, Cieszyńskiej oraz gen. Sikorskiego w Bielsku-Białej. Grunt mógłby kupić każdy inwestor, który prowadziłby tam działalność handlową.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
49 37
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl

kiedyś też kupowałem ziemniaki "od rolnika", który kupował towar w Makro albo w Wapienicy na giełdzie.
Tak jak ktoś wcześniej napisał skomunikować targ w Białej. Bo zaplecze tam jest o niebo lepsze. A Ci "lokalni producenci" przeniosą się w tamto miejsce.
Targowisko, dopłaty do MZK, obietnice wyborcze - wszystko to jest mało ważne,
pozdrawiam
Zbudują jakas Biedronke czy Lidl i cyk. Super.