Sport jest piękny, bo nieprzewidywalny. Boleśnie o tej prawdzie przekonały się dziś siatkarki BKS Stal Bielsko-Biała, które w spotkaniu drugiej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet przegrały ze skazywanymi na porażkę zawodniczkami Enei PTPS Piła.

Każdy z trzech setów miał podobny przebieg. Początek każdej partii należał do bielszczanek, które odskakiwały rywalkom na kilka punktów. Mniej więcej w połowie seta gospodynie doprowadzały do remisu i szybko rozpoczynały budowanie swojej przewagi, której nie oddawały do samego końca.

Co ciekawe, zawodniczki BKS Stal zdobyły więcej punktów od swoich rywalek (50-45), ale też popełniły o wiele więcej błędów w ataku (15-4!). I to zdaje się w tej statystyce należy szukać przyczyn porażki bielskich siatkarek. Przegrana z Eneą PTPS Piła to kubeł zimnej wody na rozgrzane po pierwszej kolejce głowy. To także potwierdzenie, że w tym sezonie liga jest niezwykle wyrównana i nawet najmniejszy spadek formy czy słabsza dyspozycja danego dnia może przynieść porażkę, której mało kto się spodziewa.

Szansa na rehabilitację będzie już w najbliższy piątek, gdy w hali pod Dębowcem w Bielsku-Białej BKS Stal zmierzy się z DPD Legionovią Legionowo.

Enea PTPS Piła - BKS Stal Bielsko-Biała 3:0 (25:22, 25:19, 25:22)
MVP: Karolina Bednarek (Enea PTPS)

Enea PTPS: Gawlak, Słonecka, Bednarek, Urban, Bolimowska, Baran, Saad (libero).

BKS Stal: Różański, Janicka, Kossanyiova, DeHoog, Świrad, Smidova, Drabek (libero) oraz Kowalczyk, Wellna, Moskwa.

bb