Pasażerowie korzystający z usług MZK mają problem z dojazdem do Szpitala Kolejowego w Wilkowicach. Z interpelacją w sprawie wydłużenia trasy linii nr 2 zwrócił się do władz Bielska-Białej radny Marcin Litwin. W odpowiedzi usłyszał, że z przyczyn technicznych oraz ekonomicznych wydłużenie linii nie jest możliwe.

W interpelacji zgłoszonej na wrześniowej sesji Rady Miejskiej radny Marcin Litwin zwracał uwagę, że mieszkańcy korzystający z komunikacji publicznej, aby dotrzeć do placówki muszą pokonać pieszo blisko kilometr, gdyż ostatni przystanek znajduje się w granicach miasta na skrzyżowaniu ul. Żywieckiej i Stalowej. Radny PiS powołał się na przykład linii nr 57, która dowozi pacjentów do Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej, czyli poza granice administracyjne Bielska-Białej.

Na interpelację pisemnie odpowiedział wiceprezydent Przemysław Kamiński, który poinformował, że wydłużenie trasy linii nr 2 jest technicznie niemożliwe. - Pętla autobusowa znajdująca się w Mikuszowicach obok dawnego Stalownika jest jedynym miejscem, gdzie w miarę bezpiecznie mogą zawracać autobusy MZK. Aby dowieźć pasażerów do szpitala, linia musiałaby zostać wydłużona do pętli manewrowej w Wilkowiach Górnych (oddalona o blisko 3,5 km - red.) - czytamy.

Zdaniem urzędnika, takie rozwiązania jest jednak ekonomicznie nieuzasadnione, a ponadto wymaga zmiany porozumienia komunalnego zawartego w 2004 roku z gminą Wilkowice oraz uchwały Rady Miejskiej i wydania pozytywnej decyzji w sprawie zmiany rozkładu przez cztery rady osiedla.

bak