Banki chcą udzielić miastu kredytu. Chodzi o 230 mln zł!
Bielski samorząd otworzył oferty w konkursie na zaciągnięcie dwóch kredytów długoterminowych na łączną kwotę 231 mln zł. Z pożyczonych pieniędzy sfinansowane zostaną m.in. inwestycje rozbudowy ul. Cieszyńskiej, Krakowskiej i Żywieckiej oraz modernizacja BCO-SM w Bielsku-Białej.
Trzy banki wystartowały w przetargu na udzielenie kredytu długoterminowego w kwocie 152 mln zł. Najtańsza jest oferta Banku Gospodarstwa Krajowego, a najdroższa Banku Polska Kasa Opieki. Ceny usługi udzielenia kredytu wahają się od 44,4 do 57,9 mln zł (miasto planuje przeznaczyć na sfinansowanie kredytu 47,1 mln zł). Oferty różnią się prowizją od kwoty udzielanego kredytu, marżą banku oraz WIBOR-em. Kredy ma być spłacony do końca 2035 roku.
W drugim przetargu na udzielenie kredytu długoterminowego w kwocie 79 mln zł również najtańsza jest propozycja BGK, a najdroższa PKO. Cena usługi waha się od 1,61 do 2,16 mln zł (na sfinansowanie zapisano 2,63 mln zł). Podobnie jak w poprzednim przetargu, oferty różnią się prowizją, marżą oraz WIBOR-em. Kredyt ma zostać spłacony do końca 2020.
bak
Oceń artykuł:
13 13Komentarze 4
UE co prawda daje kasę, ale okresy programowania (zwłaszcza projektów twardych) są krótkie ok 6 lat i intensywne-kapitałochłonne. UE nie od razu zwraca część środków najpierw to My musimy wydać swoje a dopiero potem czekać na zwrot środków. W dobrze działającej i zarządzanej politycznie Europie, kasa powinna iść zaraz na konta kiedy jest zgoda i zielone światło dla projektów które dostały dofinansowanie a nie że rozlicza sie je w trakcie albo po zakończeniu zadania. Wartość inwestycji prowadzonych w mieście to niemal budzet inwestycyjny miasta obliczony na 2,5 roku tylko w samym 2019r. Eurovia nie będzie czekać na zwrot kasy z UE, oni potrzebuja gotówki na już i tak jest z każdym projektem w skali całego kraju. Stąd biorą się długi.

Klauzula informacyjna ›