Szpital działa bez zakłóceń. Pielęgniarki wracają do pracy, co z lekarzami?
- Nie ma zagrożenia dla pacjentów. Funkcjonujemy tak, jak dotychczas, planowo odbywają się wszystkie zabiegi - zapewnia Ryszard Odrzywołek, dyrektor Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. Dziś w sprawie lekarza oskarżonego o mobbing zbiera się Okręgowa Rada Lekarska, która przeprowadziła własne postępowanie.
Napięta sytuacja w bielskim szpitalu dziecięcym trwa od miesięcy. Do poważnego kryzysu w placówce doszło przed weekendem (czytaj TUTAJ). - Szpital Pediatryczny w Bielsku-Białej działa zgodnie ze statutem. Wykonywane są wszystkie planowane zabiegi, a grafik dyżurów na anestezjologii jest ustalony do końca października - uspokaja dyrektor Ryszard Odrzywołek. Jego zdaniem, anestezjolodzy nie mogą odejść z pracy z dnia na dzień, bo obowiązuje ich miesięczny okres wypowiedzenia.
Dyrektor szpitala jest przekonany, ze wkrótce uda się dojść do porozumienia z lekarzami, którzy złożyli wypowiedzenia. Portal otrzymał zapewnienie, że w związku z odejściem z pracy anestezjologa, wobec którego w lipcu utworzono komisję antymobbingową (lekarz dwukrotnie nie stawił się na przesłuchanie, mimo to dyrektor podjął decyzję o jego natychmiastowym zwolnieniu, na które potrzeba zgody Beskidzkiej Izby Lekarskiej), wypowiedzenia wycofało osiem pielęgniarek instrumentariuszek.
Dziś w sprawie wniosku dyrektora Odrzywołka, w którym zwrócił się do BIL o zgodę na zwolnienie lekarza, zbiera się Okręgowa Rada Lekarska. To organ tworzony przez 23 lekarzy medycyny oraz stomatologów. - Czterech członków rady wyznaczonych zostało do zapoznania się z okolicznościami sprawy, a następnie zreferowania wniosków podczas dzisiejszego gremium - mówi dr Klaudiusz Komor, szef BIL.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rada ma podjąć decyzję o wyrażeniu zgody na zwolnienie anestezjologa z pracy pomimo tego, że w piątek lekarz sam złożył wypowiedzenie.
bak
Oceń artykuł:
27 2Komentarze 11
Oligarsze nie udało się w innym szpitalu, próbuje w następnym.

Klauzula informacyjna ›