Substancja ropopochodna dostała się wczoraj do rzeki Białej na wysokości zakładów przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej. Na miejscu pracowali strażacy, policja, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz wydziału zarządzenia kryzysowego bielskiego Ratusza. Najprawdopodobniej doszło do wycieku benzyny z samochodu na terenie pobliskiej fabryki.

Zgłoszenie o niezaznanej substancji unoszącej się na rzece Białej na wysokości ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej wpłynęło do służb ratunkowych w środę ok. godz. 8.10 . Na miejsce natychmiast udali się m.in. policjanci, straż pożarna, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz wydziału zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego i Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej.

Po przybyciu na miejsce inspektorzy WIOŚ ustalili, że w wyniku dostania się substancji ropopochodnej do rzeki doszło do śnięcia ryb. Ciecz przedostała się do wody poprzez kanały burzowe. Wylot kanału został zaczopowany, tak aby zapobiec dalszemu przedostawaniu się zanieczyszczeń do BIałej. Pobrano próbki wody do badań, a do czynności wyjaśniających przystąpili policjanci.

Mundurowi ustalili, że do zanieczyszczenia rzeki najprawdopodobniej przyczyniły się prace naprawcze w jednym z samochodów na terenie pobliskiej fabryki. Dalsze czynności w sprawie prowadzi policja.

bak

Foto: WIOŚ Katowice