Samochody ciężarowe zwożą ziemię na utwardzony trakt na tyłach jednego z osiedli na os. Karpackim w Bielsku-Białej. Nie wiadomo kto zrzuca ziemię z odpadami budowlanymi na działkę oraz czy posiada do niej tytuł prawny. Kontrolę terenu zapowiadają bielscy urzędnicy.

List w tej sprawie redakcja otrzymała od mieszkanki jednego z osiedli u zbiegu ulic Grondysa, Starzyńskiego i Sosnkowskiego w Bielsku-Białej. - Na tyłach naszych osiedli przy utwardzonej drodze, gdzie ma podobno być w przyszłości droga, jest działka, która jest zasypywana przeróżnymi odpadami. Z tego co widać przez ogrodzenie to ziemia z wykopów, gruzy, betony i Bóg wie co jeszcze - pisze Czytelniczka.

- Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach, gdy samochody przyjeżdżające z „towarem” zaczęły wszystko wysypywać na utwardzony trakt, którym mieszkańcy z pętli przy Kauflandzie rozchodzą się na osiedla, ale też wychodzą na spacery, z pieskami czy na rowery. Oprócz tego, że wygląda to paskudnie, to jest niebezpieczne - z ziemi wystają betony, druty i ziemia czasami śmierdzi - czytamy.

Sprawą zainteresowaliśmy wydział ochrony środowiska Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Zapewniono nas, że na miejsce udadzą się inspektorzy celem sprawdzenia, do kogo należy teren oraz co jest tam składowane. Standardowo taka procedura kontrolna trwa kilka dni.

bak