Luxtorpeda z Bielska do Zakopanego. Co nam odebrała wojna?
Kiedy wspominamy tragiczny rok 1939, skupiamy się na smutnych wydarzeniach wojennych, a przecież ten rok był niezwykle interesujący. Z gazet i akt archiwalnych wyłania się nam całkowicie zapomniany dzisiaj obraz miasta. Warto, zobaczyć, jak żyło się w Bielsku i Białej na kilka miesięcy przed II wojną światową. Wszystkie opisane poniżej działania społeczne, gospodarcze i kulturalne pokazują wielką skalę możliwości miasta. Niestety, wszystkie zostały brutalnie przerwane... wybuchem wojny.
Szczególnie dużo dobrego działo się w gospodarce. Po trudnym okresie powojennym, kiedy kształtowały się granice Polski, i wielkim kryzysie ekonomicznym początku lat trzydziestych, sytuacja społeczno-gospodarcza zaczęła się normować. Władze obu miast nad Białą dbały o tzw. roboty publiczne organizowane z myślą o bezrobotnych. Największą realizowaną w ten sposób inwestycją była przebudowa ul. Żywieckiej w Białej.
Roboty publiczne
Proces ten rozpoczął się w 1935 od uzgodnień z Ministerstwem Komunikacji, że w ciągu sześciu lat zmodernizowane zostaną m.in. trasy Biała - Oświęcim i Biała - Żywiec w granicach miasta. Rada Miejska Białej przyjęła projekt, ale zadecydowała, że ul. Żywiecka będzie szersza niż planowało ministerstwo. Zamiast 5,5 m będzie miała 8 m, a gmina zatrudni przy jej budowie bezrobotnych ze swojego terenu.
W październiku na roboty publiczne na tej drodze wydano 5753 zł, a do końca roku jeszcze 4246 zł, przy czym wszyscy zatrudnieni bezrobotni byli mieszkańcami Białej. Tym sposobem skutki bezrobocia zostały zmniejszone, a Biała zyskała na całej swojej długości szeroki i nowoczesny trakt drogowy.
Kryty basen
W budynku łaźni miejskiej w Bielsku, który był wznoszony przy ul. Wojewody Grażyńskiego, postanowiono urządzić kryty basen pływacki. Gmach był już w stanie surowym, prace przy budowie basenu planowano na jesień, aby zimą pływacy mogli już na nim trenować. Niecka basenu miała mieć 25 m długości i 7,5 m szerokości.
Centrum przesiadkowe
Największą planowaną w Bielsku inwestycją była budowa nowoczesnego, kilkupoziomowego centrum przesiadkowego. Zgodnie z przyjętym planem, miała kosztować ok. 1 mln zł. Na styczniowej sesji Rada Miejska uchwaliła, że w ciągu dwóch lat w rejonie ul. 3 Maja i hotelu Prezydent powstanie wielki park samochodowy. Dzięki tej inwestycji autobusy i taksówki miały zniknąć z placu Chrobrego.
W pierwszej kolejności zamierzano przedłużyć tunel nad torami aż do mostu kolejowego nad ówczesną ul. Powstańców. Nad tunelem miał powstać dworzec autobusowy i postój dla taksówek. Natomiast na górnym, trzecim poziomie miał być urządzony pełen zieleni deptak miejski. Dzięki takim rozwiązaniom wielkie centrum przesiadkowe nie byłoby uciążliwe dla ludzi. Znakiem czasu do gotowego już projektu postanowiono dodać jeszcze jeden element - schron mieszczący 2 tys. osób.
Bielsko z dostępem do morza
Kontynuując temat transportu, warto też wspomnieć, że Bielsko uzyskało symboliczną możliwość wypłynięcia na szerokie wody i dostęp do morza. Decyzją ministra przemysłu i handlu jeden z frachtowców spółki Linie Żaglowe Gdynia - Ameryka S.A. ochrzczono nazwą Bielsko. To wyróżnienie oczywiście wynikało ze starań burmistrza Wiktora Przybyły, którego wsparł wojewoda Michał Grażyński. Wodowanie statku przewidziano na czerwiec 1939 roku.
Eksport rośnie
Stale rozwijający się przemysł włókienniczy odnotował sukces eksportowy. W pierwszym kwartale 1938 roku z eksportu uzyskano 366 353 zł, a w pierwszym kwartale roku 1939 prawie dwa razy więcej - 651 092 zł. Bielsko mogło się poszczycić trzecim miejscem w województwie pod względem liczby radioodbiorników. Zarejestrowano ich w mieście 3977.
Życie kulturalne
Patrząc na nazwiska odwiedzających Bielsko artystów, można pokusić się o twierdzenie, że gwiazdy uważały za punkt honoru występowanie przed tutejszą publicznością. W styczniu paradę gwiazd rozpoczął wspaniały występ Miry Zimińskiej i Eugeniusza Bodo na deskach teatru. Szczególnie ten drugi wzbudził aplauz publiczności. Podobała się również znana w Europie i USA piosenkarka Maryla Karwowska. Natomiast w marcu bielską sceną zawładnęła Hanka Ordonówna. Co ciekawe, zaśpiewała całkowicie nowe piosenki, ze starych szlagierów tylko dwa utwory. Po bielskim koncercie udała się na tournée do Ameryki.
Najlepszy polski balet reprezentacyjny zaprezentował się 4 maja w teatrze. Bielski występ był próbą generalną dla zespołu, który z tym samym przedstawieniem udawał się do Nowego Jorku na Wystawę Światową. Gwiazdami były Olga Stawska i Aleksandra Glinczenka.
Pojawiły się powody do radości na gruncie naukowym - jesienią miała powstać w Bielsku Politechnika, a w Cieszynie uczelnia weterynaryjna.
Komunikacja
Mało kto pamięta, że w niedziele z Bielska można było specjalnym pociągiem zwanym Luxtorpedą udać się do Zakopanego. Odjeżdżał z dworca o godz. 5.00, a do Zakopanego przyjeżdżał o 8.40. Wracał z Zakopanego o 17.23, na miejscu było o 20.46. Bilet w obie strony kosztował 11,80 zł.
Sport
Dobrą passę miało w 1939 roku Bielsko-Bialskie Towarzystwo Sportowe. Piłkarze tego klubu pokonali Naprzód Lipiny na ich boisku 3:6. Po dwie bramki dla Bielska uzyskali Kryszkiewicz i Bramski, a po jednej Rolnik i Bauer. W ramach walki o mistrzostwo Śląska BBTS pokonał KS Chorzów 6:1.
14 maja zorganizowano IV Międzynarodowe Wyścigi Motocyklowe. W sali Pod Orłem w Białej odbył się turniej miast w boksie. Reprezentanci Bielska-Białej zremisowali z pięściarzami z Sosnowca. 2 lipca w ramach festiwalu Bialskiego Klubu Sportowego w parku przy ratuszu w Białej odbył się wesoły festyn połączony z wielkim pokazem mody.
Największą imprezą sportową w 1939 roku były Pływackie Mistrzostwa Polski, które już po raz trzeci z rzędu odbywały się na pływalni w Bielsku. W dniach od 15 do 17 lipca przybyły na nie tysiące kibiców tego sportu z całej Polski. Organizacyjnie impreza udała się świetnie, choć niektórzy byli niezadowoleni, bo nie padł żaden nowy rekord.
Mosty
W 1939 zakończono budowę muru oporowego na Białej - od ratusza do połączenia z potokiem Niwka. W ramach poprawy komunikacji Bielska z Białą wybudowano nowy most żelbetonowy przy ul. Republikańskiej. Budowa pochłonęła w 1938 roku ok. 100 tys. zł, a na całość planowano wydać 150 tys. zł. Równocześnie zgłoszono wniosek, aby nazwę ul. Republikańskiej zamienić na ul. Piłsudskiego, bo po modernizacji była ona naturalnym przedłużeniem ulicy marszałka. Przyjęto wniosek, aby most nosił imię marszałka Piłsudskiego. Jego kolaudacja odbyła się 9 i 10 marca 1939.
W tym też roku w atmosferze napięć pomiędzy miastami wybudowano kładkę koło ratusza zwaną krzywym mostkiem.
Byliśmy wówczas naprawdę nowoczesnym ośrodkiem - miasto otrzymało z województwa 40 tys. zł na budowę ścieżki rowerowej wzdłuż drogi państwowej Cieszyn - Bielsko. Dwukilometrowa ścieżka miała powstać przy ul. Cieszyńskiej na odcinku od ul. Konopnickiej w kierunku Wapienicy. Warto podkreślić, że była to pierwsza taka inicjatywa na terenie województwa.
Jacek Kachel
Oceń artykuł:
117 3
Autor: Jacek Kachel
Historyk, dzienikarz, fotograf. Autor dwudziestu książek
Galeria:
Komentarze 25
Przebudowa Żywieckiej - 10 tys,
Most na Piłsudskiego - 100 tys, a
Centrum przesiadkowe - 1 mln !!!?? Porównując te inwestycje, za taką kasę to byłoby centrum przesiadkowe z prawdziwego zdarzenia. Szkoda że nie zrealizowali.
średnia pensja robotnika wykwalifikowanego wynosiła w"39" 250 zł a więc 12 zł była to prawie kwota dniówki a nie tygodniówki
to nie piękna laurka tylko rzeczywistość o której mało kto wie a są tacy którzy wszystko co było w II RP bezprzykładnie szkalują
Nie chodzi o Białkę w Bystrej. "Białka" zawsze mówili ludzie stąd, dopiero w szkole dowiadywaliśmy się że ta rzeka nosi nazwę "Biała". Co i tak nie miało znaczenia
Małe uwagi:
- miasto Biała nosiło wówczas nazwę Biała Krakowska
- nie "Byliśmy wówczas naprawdę nowoczesnym ośrodkiem - miasto otrzymało z województwa 40 tys. zł" a "Bielsko było wówczas ....."
- skoro przywołujemy wojewodę Grażyńskiego czy też woj.śląskie to równie często należałoby przywoływać wojewodę krakowskiego oraz woj.krakowskie
Sam rozróżniasz i jednocześnie piętnujesz. Ja jestem świadomy dziedzictwa moich przodków i małopolskiej części Bielska-Białej. Jestem świadomy jej dobrych i złych aspektów jak również tego co z naszej, krakowskiej/małopolskiej czy też w pewnym okresie galicyjskiej perspektywy było dobrego i cholernie złego po śląskiej stronie. Nie będę się przemalowywał na Was tylko dlatego, że po drugiej stronie granicy jest było barwniej i bardziej bogato.
Kwestie siły przyciągania regionów, stron są procesem powszechnym i w sytuacji Bielsko vs Biała nie ma nic szczególnego.
Równowaga w przekazie daje obraz neutralny, taki jakim był, jest. Notoryczne pomijanie Białej w kontekście regionalnym i historycznym z jednoczesnym akcentowaniem śląskiego Bielska jest dokładnie tym co sam bezpodstawnie zarzucasz tj. śląskim nacjonalizmem, który zresztą doskonale przebija również poprzez określenie "Golicja i Głodomeria". Jakże typowe dla Ślązaków :(
Jeśli chcesz tak rozróżniać te dwa światy, bądź świadom symetrii w różnicach, bo do tej pory Twoje wypowiedzi pachną mikronacjonalizmem (jeśli nie czymś większym).
ależ tak. Po pierwsze dla równowag przekazu, po drugie, skoro Michał Grażyński jest tak dobrze wspominany to należy również przypomnieć, że to Małopolanin z Gdowa













Klauzula informacyjna ›