Kolejki w szkołach nawet do toalet? Dyrektorzy twierdzą, że sytuacja jest opanowana
Nowy rok szkolny to nowe wyzwania. Głównie dotyczące podwójnego rocznika, który pojawił się na szkolnych korytarzach, szczelnie je wypełniając. Na tyle, że nie można spokojnie przejść w trakcie przerwy na kolejne piętro - tak twierdzą uczniowie. Dyrektorzy bielskich placówek uspokajają i twierdzą, że tłumy w ich szkołach nie są niczym nowym.
- Uczniów zawsze było u nas wielu. Dla naszej szkoły to nie jest nic nowego - tłumaczy Jacek Zieliński, dyrektor Zespołu Szkół Elektronicznych, Elektrycznych i Mechanicznych w Bielsku-Białej. - Oczywiście, jest tłoczno. Radzimy sobie jednak z tym wszystkim. Utworzyliśmy cztery dodatkowe oddziały. Mamy teraz 49 klas i 1215 uczniów. Dla porównania kilka lat temu było ich 1208. To jest ta różnica - dodaje.
Na razie nie jest łatwo
Pierwszy dzień w szkole od zawsze budził emocje. Szczególnie tej młodzieży, dla której to debiut w nowej placówce oświatowej. Tegoroczna wrześniowa odsłona związana jest z jeszcze większą dawką emocji. Nie dość, że młodzież poznaje nieznane dla siebie dotychczas terytoria, to musiała się zmierzyć z nowymi wyzwaniami, takimi jak liczne klasy, tłoczne korytarze, kolejki do sanitariatów, dwuzmianowy plan lekcji, który oznacza w praktyce naukę do późnych godzin popołudniowych - pPrzynajmniej tak twierdzą uczniowie, z którymi rozmawialiśmy.
Na razie nie jest łatwo. Młodzież daje temu wyraz na forach internetowych czy portalach społecznościowych, gdzie publikuje zdjęcia szczelnie wypełnionych korytarzy w trakcie przerw. Dla takiej jak obecnie liczby uczniów okazują się one za ciasne. - Wiele się zmieniło. Są dłuższe kolejki do toalet, nie ma gdzie usiąść na korytarzu. Może z czasem nabierze to wszystko kształtu i się unormuje - przekonują nasi młodzi rozmówcy, którzy są uczniami bielskich szkół ponadpodstawowych.
"Wszystko się poukłada"
Istniejąca sytuacja martwi nie tylko uczniów i ich rodziców. Przed sporym wyzwaniem stanęli także nauczyciele, którzy nie tylko wprowadzają w życie nową podstawę programową, ale muszą się zmierzyć z bardzo licznymi klasami.
Dyrektorzy szkół w Bielsku-Białej radzą sobie jak mogą ze zmianami, które właśnie weszły w życie. Innego wyjścia nie mają. - To wszystko kwestia jednego roku lub dwóch lat, a wszystko się poukłada - mówi dyrektor Zieliński. - Nasza szkoła zorganizowała nabór na miarę swoich możliwości. Możemy tylko zastanawiać się, co będzie za pięć lat, kiedy tych oddziałów może być u nas 60, o kilkanaście więcej niż jest teraz. Czy to udźwigniemy? - zastanawia się Zieliński.
A jak wygląda sytuacja w Waszych szkołach? Czekamy na komentarze oraz maile pod adresem [email protected].
Katarzyna Górna-Oremus
Oceń artykuł:
20 3
Autor: Katarzyna Górna-Oremus
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 29
Pieniążki też jeszcze są, głównie przez JPK i uszcelnienie VATu które tez było autrstwa PO, PiS to przejął i łaskawie to wprowadził. Takie Caracale miały mniej szczęścia, w efekcie czego nie mam teraz śmigłowców w wojsku tylko nielatający w większości złom.
PiS to partia miałka i wtórka, każdy mało rozgarnięty potrafi rozdać pieniądze, tu nie trzeba geniusza. Jednak zrobić coś konstruktywnego, np. przeprowadzić wielką inwestycję, albo pomysowo rozwiązać problemy służby zdrowia lub energetyki - a to PiS jest "za cienki w uszach". Skończy się to co wypracowało PO, przyjdzie Światowy Kryzys (teraz jest koninktura) to oni się całkowicie pogubią, i wtedy kto wie czy nie wprowadzą policyjnej dyktatury.
PS. Nie jestem za PIS
Jedna toaleta , wspólna damsko, męska, na dziesiątki ludzi. Co na to sanepid.
Zadaniem państwa i szkoły jest też pomoc w optymalnym rozłożeniu tej nauki. Celem chodzenia do szkoły jest nauka, a wydajna nauka wymaga odpowiednich warunków, w tym godzinowych i lokalowych. Szkoła to nie jest miejsce gdzie dziecko ma na siłę walczyć o przetrwanie kilkanaście lat. To miejsce gdzie ma się rozwijać, poznawać świat i zdobywać dobre nawyki na dorosłe lata, gdzie będzie musiało się nieustannie ciągle doszkalać chcąc zajmować dobrze płatne stanowiska na zmieniającym się rynku pracy.

Klauzula informacyjna ›