W środowisku paralotniarskim wrze. Wszystko przez konflikt między paralotniarzami organizującymi loty tandemowe z Żaru. Klienci byli nawet świadkami bójki kilku pilotów.

Zarzuty są poważne. Mowa o narażaniu klientów na śmiertelne niebezpieczeństwo i latanie bez uprawnień. Piloci z Bielska-Białej i Żywiecczyzny twierdzą, że na Żarze było spokojnie do momentu, gdy pojawili się piloci z Warszawy. Ci ostatni oskarżają miejscowych, że traktują górę jak swoją własność.

O co chodzi w wojnie paralotniarzy i czy są widoki na jej zakończenie można przeczytać w nowym wydaniu „Kroniki Beskidzkiej”, które pojawi się w kioskach tradycyjnie w czwartek.

bb

Foto: Beskidzkie Stowarzyszenie Paralotniowe