Atak na wolontariuszy zbierających podpisy. Doszło do pobicia?
Niedaleko przejścia podziemnego przy dworcu PKS w Bielsku-Białej doszło wczoraj do fizycznego ataku na wolontariuszy KW Konfederacja - poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej Bronisław Foltyn, kandydat Konfederacji na posła. Wolontariusze mieli zostać pobici.
Zdaniem Bronisława Foltyna, który jest liderem listy KW Konfederacja do Sejmu w bielskim okręgu wyborczym, zdewastowano stolik, przy którym prowadzona była zbiórka podpisów, a także doszło do próby kradzieży zebranych podpisów. O zdarzeniu poinformowano policję. W obu przypadkach na miejscu zainstalowane są kamery monitoringu miejskiego.
Polityk Konfederacji zaapelował do komendantów policji i Straży Miejskiej oraz prezydenta miasta o zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim wolontariuszom, którzy pomagają w zbiórkach podpisów i przeciwdziałanie podobnym wydarzeniom w przyszłości. - Nie może mieć miejsca sytuacja, że wyniki wyborów w Bielsku-Białej będą rozstrzygać się w bójkach ulicznych i atakach politycznych - podkreśla Foltyn.
Lider bielskiej Konfederacji zwrócił się do szefa Straży Miejskiej o natychmiastowe udostępnienie policji zapisów z monitoringu, by doprowadzić do jak najszybszego ujęcia sprawców wczorajszego ataku na wolontariuszy. Zaapelował też do liderów wszystkich komitetów wyborczych o podpisanie porozumienia, w którym zobowiążą się do prowadzenia merytorycznej kampanii wyborczej oraz zachowania standardów kulturalnej debaty publicznej.
bb
Foto: Facebook/ Bronisław Foltyn
Oceń artykuł:
22 32Komentarze 15
On ma serce na dłoni.
Np. dzisiaj na Placu Mickiewicza wyłożył dla bezdomnych, którzy tam koczują, karton z paczkami Flaków Wołowych po to żeby bidule mogły się pożywić. Dusza człowiek, a wy go tak szkalujecie.

Klauzula informacyjna ›