Miasto zleciło badania. Chce poznać potrzeby mieszkańców i warunki ich życia
Bielski urząd podpisał umowę na przygotowanie raportu dotyczącego postrzegania miasta przez jego mieszkańców. Badanie ma zostać przeprowadzone metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo na próbie 500 osób. Będzie kosztowało budżet miasta ok. 30 tys. zł.
Jak wyjaśniają urzędnicy, celem badania jest identyfikacja potrzeb mieszkańców Bielska-Białej oraz jakości i warunków ich życia. Badanie pozwoli odpowiedzieć na takie pytania jak: co jest priorytetem dla mieszkańców oraz w jakim kierunku powinno się rozwijać miasto, by spełniać ich oczekiwania. - Badanie, a w zasadzie ich wyniki, są formą wsparcia procesu zarządzania miastem - usłyszeliśmy.
Ankieta obejmuje zarówno pytania ogólne dotyczące poziomu zadowolenia z życia mieszkańców oraz ich oceny warunków życia w mieście, jak również pytania szczegółowe dotyczące poszczególnych obszarów miasta takich jak: drogownictwo i komunikacja miejska, edukacja, usługi komunalne, ochrona środowiska, estetyka i czystość, kultura, sport i rekreacja oraz gospodarka mieszkaniowa.
Badanie ankietowe przeprowadzone będzie z wykorzystaniem metody wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo (CATI). Według planów, zostanie przeprowadzone na próbie 500 osób i składać się będzie z siedemnastu pytań. Umowę na kwotę ok. 30 tys. zł podpisano z warszawską spółką Ogólnopolska Grupa Badawcza. Zadanie ma zostać zrealizowana do końca sierpnia.
bak
Oceń artykuł:
26 41Komentarze 48
wtedy pieszo niech widzą , ile jest niedoróbek i niedokladności
ile jest zafajdanych i rynsztokowych miejsc
łaskawie panującego prowincji. Władca wysłuchawszy głosu poddanych ogłosi w mediach kolejny plan bądź sposób udoskonalania życia na prowincji.
Przecież to są jaj i idealny obraz tego że politycy utracili kontakt z rzeczywistością.
swojego cennego czasu dziennie na akcję: 'rozmowy z mieszkańcami na temat: jak ci postrzegają swoje miasto'.
Wystarczy państwo urzędnicy podać numer telefonu oraz ustalić dyżury państwa w ratuszu, a wiedza którą chcecie pozyskać tym badaniem sama do was przyjdzie. A 30 000 zł można wydać z większym pożytkiem dla mieszkańców. Proponowałabym także część czasu pracy spędzać nie tylko za biurkiem, czy uczestnicząc w wybranych imprezach czy delegacjach, ale na rzeczywistym kontakcie z życiem miasta i jego mieszkańców. Przecież jeden spacer przez miasto przyniósłby pewnie bogatszy materiał poglądowy niż to całe badanie. Proszę nie czynić fikcyjnych działań, bo duża część mieszkańcow nadal jednak myśli, obserwuje i wyciąga wnioski.
Dlaczego nie zlecić takiego zadania SM zamiast ścigania kierowców z blokadami.
Dlaczego nie pomóc i wspierać właścicieli lokali, którzy chcą coś w mieście zdziałać, nie wspiera się prywatnych inicjatyw, tak jakby nikomu na tym nie zależało by miasto piękniało, brak pomysłów na to b y młodzi chcieli tu mieszkać, to raczej starsze pokolenie
Zgadlismy?

Klauzula informacyjna ›